fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Szpitale planują zabiegi na ślepo, bo NFZ nie podaje informacji o wykonaniu ryczałtu

fotolia
Lecznice nie mogą zwiększyć liczby operacji, bo NFZ nie podaje informacji o wykonaniu ryczałtu w województwie.

Choć informacje o wykonaniu przez szpitale w sieci ryczałtu za pierwszy okres rozliczeniowy (IV kwartał 2017 r.) miały być znane na przełomie marca i kwietnia, NFZ zwleka z ich publikacją. Tracą na tym pacjenci, bo znając dane, dyrektorzy placówek mogliby zaplanować więcej operacji.

Od wykonania ryczałtu w poprzednim okresie rozliczeniowym zależy poziom finansowania w kolejnym, który zaczął się w styczniu i potrwa do końca czerwca. Poszczególne placówki znają już wprawdzie wyliczenia na kolejny okres rozliczeniowy, ale nie wiedzą, jak ryczałt wykonały inne jednostki w województwie. A od tych danych zależy decyzja o wykonaniu świadczeń ponad ryczałt. Wysokość zapłaty za dodatkowe procedury zależy bowiem od tego, w jakim stopniu pozostałe placówki z sieci wykonały ryczałt. Jeśli go nie wykonały, na kolejny okres rozliczeniowy dostaną mniej pieniędzy, a nadwyżka pójdzie na nadwykonania dla innych szpitali w tym samym województwie.

– Ryczałt w sieci jest ustalany na dany okres rozliczeniowy, bo to, ile świadczeń wykonam w obecnym okresie, rzutuje na wartość w kolejnym – tłumaczy Jakub Szulc, ekonomista i były wiceminister zdrowia.

Sumy na kolejny okres oblicza się na podstawie skomplikowanego wzoru określonego w rozporządzeniu do ustawy o sieci. Jak tłumaczy Szulc, jeśli w pierwszym okresie rozliczeniowym szpital wykonał ryczałt w 80 proc., w kolejnym dostanie 20 proc. mniej pieniędzy.

– Sytuacja komplikuje się, gdy placówka wykona ponad 100 proc., np. 120 proc. Na pewno przysługuje jej 100 proc. z poprzedniego okresu rozliczeniowego, ale pozostała część kwoty zależy od tego, jak będzie wyglądał bilans wykonania ryczałtu we wszystkich szpitalach województwa – wyjaśnia Jakub Szulc.

Jeśli więc w województwie są dwa szpitale, z których jeden miał ryczałt w wysokości 10 mln zł, a wykonał świadczenia za 8 mln zł, a drugi przekroczył aż o 50 proc. swój 20-mln ryczałt, wykonując świadczenia na 30 mln zł, na kolejny okres rozliczeniowy drugi dostanie maksymalnie tylko 22 mln zł.

– Nie może bowiem dostać więcej niż suma wszystkich niedowykonań w szpitalach w województwie. Z tej perspektywy bardzo ważne jest, by szpitale wiedziały jak najwcześniej, jak świadczenia wykonały pozostałe szpitale z sieci – argumentuje Szulc.

– By miało to jakikolwiek wpływ na decyzje zarządcze, wykonanie ryczałtu przez inne szpitale powinniśmy móc monitorować na bieżąco, najlepiej online. Tymczasem dziś możemy liczyć jedynie na informacje z mediów. Przez brak informacji nie mogę zaplanować świadczeń ponadlimitowych w niektórych dziedzinach. Dzisiaj robię to na ślepo – przyznaje Dorota Gałczyńska-Zych, dyrektor stołecznego Szpitala Bielańskiego, który w czwartym kwartale wykonał 106 proc. ryczałtu, a na półrocze zaproponowano mu ryczałt w wysokości 103 proc. Sięgając po wyższy ryczałt, szpital stracił 1,5 mln zł.

Z danych, jakie „Rzeczpospolita" otrzymała z NFZ, wynika, że na 590 szpitali w sieci 446 wykonało ryczałt na poziomie powyżej 100 proc., 24 poniżej 90 proc., a 10 przekroczyło 110 proc.

– Na pierwszą połowę 2018 r. szpitale dostaną 233 mln zł więcej niż w IV kwartale 2017 r. – informuje Sylwia Wądrzyk-Bularz, p.o. rzecznika NFZ.

– Te szpitale, które nie wykonały ryczałtu, skorzystają z tego zdecydowanie mniej niż te, które odnotowały nadwykonania – zastrzega jednak Jakub Szulc.

Realizacja ryczałtu w IV kwartale 2017 r.

Przedział - Liczba szpitali

poniżej 90 proc. -  24

90–100 proc.  -  110

100–110 proc. - 446

powyżej 110 proc. - 10

razem - 590

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA