fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Informatyzacja sądów i administracji

123RF
Pomimo wieloletniego informatyzowania polskiej administracji, sądownictwa, policji, więziennictwa itd., powszechności komputerów i dostępu do Internetu, dokonanie czynności, załatwienie sprawy, czy wszczęcie postępowania sądowego drogą elektroniczną jest albo trudne, albo dotyczy wybiórczych czynności, albo z wielu przyczyn niemożliwe.

Chociaż należy przyznać, iż wprawdzie mamy w tym zakresie postępy, jednakże niewystarczające w odniesieniu do możliwości jakie daje nam nowoczesna technika.

Ostatnimi laty, w sposób istotny zmieniono przepisy prawa, sankcjonując komunikację elektroniczną, dokumenty elektroniczne, identyfikację elektroniczną itd. Przykładem może być zmieniona procedura administracyjna, wprowadzające eAdministrację, zmiana kodeksu postępowania cywilnego, zdefiniowanie dokumentu jako multimedialnego, czy wreszcie wprowadzenie nowych narzędzi jak kwalifikowana pieczęć elektroniczna, kwalifikowane doręczenie elektroniczne, kwalifikowany znacznik czasu, i wreszcie zrównanie oraz możliwość zastępowania podpisu własnoręcznego kwalifikowanym podpisem elektronicznym (art. 25 ust. 2 rozporządzenia eIDAS), wszędzie tam gdzie wymagany jest podpis.

Pomimo uchylenia szeregu barier prawnych, nie zmieniła się mentalność i to zarówno społeczeństwa jak i szeroko rozumianej administracji, czy wymiaru sprawiedliwości, a co za tym idzie nie wytworzyła się potrzeba przejścia na komunikację elektroniczną. I pomimo możliwości komunikacji elektronicznej, w dalszym ciągu drukuje się i podpisuje oraz w sposób tradycyjny przesyła dokumenty, co stanowi niepotrzebny dla Państwa koszt.

Powodów jest kilka, jak chociażby nieprzyjazność interfejsów, skomplikowany sposób składania i doręczania pism, problem z identyfikacją, przyzwyczajenie itd. Na to, że informatyzacja może być skuteczna i chętnie wykorzystywana przez społeczeństwo wskazuje sukces składnia rozliczeń podatkowych on-line, czy elektroniczne odpisy k.r.s. liczone rocznie w milionach składanych , czy też pobieranych dokumentów.

Powszechność metod identyfikacji elektronicznej (darmowy ePUAP), czy kwalifikowanych podpisów elektronicznych nie stanowi w dniu dzisiejszym bariery w komunikacji elektronicznej. Dlatego z radością należy przyjąć projekt ustawy przygotowywanej przez Ministerstwo Rozwoju (zwanej roboczo depapieryzacyjnej, czy też depaperazycyjnej) likwidującej szereg barier w zakresie „przejścia” na komunikację elektroniczną oraz wprowadzającej dla wielu czynności wyłącznie komunikację elektroniczną, z wyłączeniem możliwości komunikacji papierowej. Takie rozwiązanie, w odniesieniu do podmiotów zawodowych, profesjonalnych należy uznać za właściwe i godne poparcia. W szczególności, gdy koszt miesięczny kwalifikowanego podpisu elektronicznego jest niższy niż wysyłka dwóch listów poleconych.

Dla większości współczesnych Polaków płatność za pomocą instrumentów płatniczych, jest oczywista i naturalna. Niestety taka możliwość w zakresie płatności chociażby podatków nie była możliwa. Propozycja zmiany ordynacji podatkowej zmierza w kierunku umożliwienia takiej płatności (uznanie za dzień zapłaty – dnia uzyskania potwierdzenia autoryzacji transakcji płatniczej, expresis verbis przerzucenie na Skarb Państwa lub na jednostkę samorządu terytorialnego kosztów opłat i prowizji itd.). Obowiązek umożliwienia dokonywania opłaty w formie bezgotówkowej zostaje nałożony na podmioty realizujące zadania publiczne w projekcie nowelizacji ustawy o informatyzacji podmiotów realizujących zadania publiczne. Natomiast zgodnie z propozycją zmiany przepisów o emeryturach i rentach z FUS (Dz. U. 2016, poz. 877 i nast.) ; ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2016 poz. 277) rolników wskazuje się że wypłata świadczeń następuje w formie bezgotówkowej na wskazany rachunek płatniczy. Regulacja z wszelkich miar potrzebna.

Korzystne jest także umożliwienie, w umowach z konsumentem (gdy umowa między wierzycielem a dłużnikiem tak stanowi) możliwości wezwania do zapłaty w formie elektronicznej na wskazany w umowie adres poczty elektronicznej dłużnika (zmiana ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych).

Co natomiast bardzo ciekawe, ustawodawca proponuję, odnośnie wielu wniosków, wykluczenie drogi tradycyjnej, wprowadzając wyłącznie komunikację za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Przykładowo: wniosek o wpis do rejestru zgodnie z art. 10 ust. 4 i 6 prawa telekomunikacyjnego (Dz.U. 2016 poz. 1489); wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących stację kontroli pojazdów na podstawie art. 75ab Prawa o ruchu drogowym (Dz. U. 2012 poz. 1137); wpis do rejestru na podstawie art. 20 ust. 2 ustawy o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich (Dz.U. 2016 poz. 859); wpis do rejestru podmiotów zamierzających wykonać działalność w zakresie kształcenia podyplomowego na postawie art. 76 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. 2016 poz. 1251), podobnie wpis do rejestru na podstawie art. 6 ustawy o wyrobie napojów spirytusowych oraz rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych (Dz.U. 2016 poz. 822) i kilkanaście innych z zakresu prawa lotniczego, pocztowego, o usługach detektywistycznych, o podatku akcyzowym, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, o systemie tachografów cyfrowych i wiele innych.

Korzystne jest także umożliwienie w umowach z konsumentem możliwości wezwania do zapłaty w formie elektronicznej na wskazany w umowie adres poczty elektronicznej dłużnika.

Jak wynika z uzasadnienia ustawy jej celem jest ograniczenie wymogu stosowania papierowej formy pisemnej oraz papieru – na rzecz komunikacji elektronicznej. Założenie to jest słuszne, tym bardziej, iż w dniu dzisiejszym (dane NIK z lat 2012-2014r) aż 94 proc. dokumentów wychodzących z urzędów to dokumenty papierowe. Najwięcej wymiar sprawiedliwości, Ministerstwo Finansów, oraz Obrony Narodowej.

Projektowane zmiany należy uznać za słuszne i idące w dobrym kierunku. Wprawdzie normą ogólną art. 25 ust. 2 rozporządzenia UE eIDAS już dzisiaj można zastosować postać elektroniczną, wszędzie tam gdzie jest wymagany podpis własnoręczny (zastępowalność podpisu własnoręcznego kwalifikowanym podpisem elektronicznym), o czym nie ma powszechnej świadomości. Wiele też osób doszukuje się argumentów przeciwnych w przepisach szczególnych.

Największą zaletą projektowanej regulacji, jest uniemożliwienie tradycyjnej drogi dla korespondencji i wniosków. Takie rozwiązanie, aczkolwiek z pewnością wywołujące u tradycjonalistów a także osób wykluczonych cyfrowo – sprzeciw i obawę, należy aprobować – gdyż dotyczy ono wyłącznie podmiotów profesjonalnych dla których współcześnie komunikacja elektroniczna stanowi oczywisty sposób porozumiewania się i nie jest powiązana z nadmiernymi kosztami. Ponadto doświadczenie ostatnich 15 lat, wskazuje iż dobrowolność stosowania komunikacji elektronicznej, obok tradycyjnej, nie za bardzo sprzyja tej pierwszej.

Dr hab. Dariusz Szostek prof. UO, partner Kancelaria Szostek-Bar i Partnerzy

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA