fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Nazwa fundacji nie może być dowolna

Adobe Stock
Może się zdarzyć, że w sposób całkowicie niezależny zostanie założonych kilka fundacji, które mają taką samą nazwę lub jej część. Czy jedna fundacja może skutecznie zabronić drugiej używania tej nazwy?

Ma się odróżniać

Ustawa o fundacjach jest lakoniczna w kwestii sposobu sformułowania nazwy, w przeciwieństwie do przepisów o stowarzyszeniach. Te jasno określają, iż nazwa stowarzyszenia powinna odróżniać je od innych stowarzyszeń, organizacji i instytucji. Brak regulacji dotyczących fundacji nie oznacza jednak, że ich nazwa może być wybrana dowolnie. Fundator powinien pamiętać, że nie może ona zawierać pewnych słów zastrzeżonych dla innych podmiotów, np. „bank", czy nazwiska znanej osoby (podlegającego ochronie jako dobro osobiste), że powinna też odróżniać fundację od innych fundacji.

Czy oznacza to, że należy sprawdzić, czy gdzieś w Polsce nie funkcjonuje już fundacja o tej samej nazwie? Takiego obowiazku nie ma. Nie powinno się jednak wybierać nazwy identycznej z nazwą fundacji działającej już na tym samym obszarze albo z nazwą powszechnie znanej fundacji. Sąd rejestrujący sam może sprawdzić, czy inna o identycznej nazwie już istnieje, co mogłoby być podstawą do odmowy wpisu fundacji do KRS.

Fundacja może prowadzić działalność gospodarczą w rozmiarach służących osiąganiu jej celów. W takiej sytuacji uzyskuje status przedsiębiorcy, a jej nazwa staje się firmą. Do nazwy fundacji należy zatem stosować reguły tworzenia firm określone w kodeksie cywilnym. Obowiązkowym elementem firmy jest forma prawna podmiotu, a więc słowo „fundacja". Każdy element firmy powinien też być zgodny z prawdą i nie może wprowadzać w błąd. Dodatkowym wymogiem jest, by firma fundacji prowadzącej działalność gospodarczą dostatecznie odróżniała się od firm innych przedsiębiorców prowadzących działalność o podobnym przedmiocie w obrębie tego samego obszaru geograficznego w tym samym czasie.

Może się też zdarzyć, że nazwa fundacji jest tożsama ze znakiem towarowym zarejestrowanym w Urzędzie Patentowym przez inny podmiot, np. inną fundację. Czy uprawniony ze znaku towarowego może żądać od fundacji, która nosi taką samą nazwę jak znak towarowy, by ją zmieniła?

Znak towarowy to oznaczenie, które można przedstawić w sposób słowny, graficzny lub słowno-graficzny. Znak musi nadawać się do odróżniania towarów (usług) jednego przedsiębiorstwa od towarów (usług) innych przedsiębiorstw, a prawo ochronne na znak towarowy może uzyskać każdy podmiot zdolny do dokonywania czynności prawnych, także fundacja.

Prawo ochronne upoważnia uprawnionego do wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Polski, a co za tym idzie, do sprzeciwiania się używaniu w obrocie gospodarczym tego znaku przez inne podmioty.

Czy oznacza to, że jeśli jakiś podmiot zarejestrował w Urzędzie Patentowym słowny znak towarowy, np. „huśtawka", może skutecznie zakazać fundacji noszącej nazwę "Huśtawka" albo której częścią nazwy jest to słowo używania jej? Otóż nie. Należy jednak zastrzec, że zasady, które przedstawię poniżej, nie stosują się identycznie do tak zwanych renomowanych znaków towarowych (jak Coca-cola).

Prawo ochronne nie daje uprawionemu prawa sprzeciwiania się jakiemukolwiek używaniu tego znaku przez innym podmiot, a jedynie używaniu w obrocie gospodarczym. Jeśli fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej, nie może być mowy o naruszeniu przez nią znaku towarowego.

Czasem trudno się sprzeciwić

Dokonując zgłoszenia znaku towarowego, określa się towary i usługi, dla których znak ma być zastrzeżony. Uzyskanie prawa ochronnego na znak towarowy nie daje prawa sprzeciwiania się jakiemukolwiek użyciu tego znaku przez inne podmioty, a jedynie użyciu w zakresie tych towarów lub usług, dla których został zarejestrowany (np. znak towarowy „huśtawka" zastrzeżony dla zabawek dziecięcych daje prawo sprzeciwiania się produkowaniu przez inny podmiot zabawek pod marką „huśtawka", ale już nie produkowaniu akcesoriów komputerowych pod tą marką).

Prawo dopuszcza możliwość koegzystencji identycznych w brzmieniu lub podobnych oznaczeń, jakimi są znak towarowy i nazwa, pod którą inny podmiot prowadzi działalność gospodarczą, jeżeli nie godzi to w bezpieczeństwo obrotu. Uprawniony z prawa ochronnego na znak towarowy nie może zakazać posługiwania się przez inną osobę nazwą, pod którą prowadzi ona działalność gospodarczą, jeżeli nazwa ta nie jest używana w charakterze oznaczenia towarów będących przedmiotem tej działalności i nie zachodzi możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, w szczególności ze względu na różny profil działalności lub lokalny zasięg używania tej nazwy. Tak więc uprawniony ze znaku towarowego „huśtawka" nie może sprzeciwić się używaniu przez fundację, chociażby jej statut dopuszczał prowadzenie działalności gospodarczej, nazwy „huśtawka", jeżeli nie oznacza nią produkowanych towarów ani świadczonych usług.

Na marginesie należy zauważyć, że nawet gdy nieuprawniony używa znaku towarowego do oznaczenia tych samych produktów, dla których znak został zarejestrowany, może on zachować prawo do korzystania ze znaku, jeśli używał go przed rejestracją znaku, prowadząc lokalną działalność gospodarczą w niewielkim rozmiarze. Jeśli zatem fundacja produkowała i sprzedawała na terenie miasta pluszowe maskotki z logo „huśtawka", zanim inny podmiot zarejestrował znak towarowy „huśtawka", będzie mogła nadal prowadzić taką sprzedaż, jednak nie w większym rozmiarze i skali niż przed rejestracją.

Autorka jest radcą prawnym w Kancelarii GIDE

Teksty do cyklu przygotowywane są we współpracy z Centrum Pro Bono

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA