fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Piotr Ikonowicz: Równo to nie zawsze znaczy sprawiedliwie

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Władza nie rozwiązuje problemów społecznych – uważa Piotr Ikonowicz.

Czym jest rozdawnictwo pieniędzy publicznych?

Jak się ustala bardzo wysoką pensję prezesowi NBP, prezesom państwowych spółek lub banku – to jest właśnie rozdawnictwo. Kiedy wypłaca się zasiłki rodzinne, zasiłki z pomocy społecznej, to jest to należna pomoc publiczna osobom, które tej pomocy potrzebują, którym za mało się płaci i które nie miały równych warunków startu. Słowo „rozdawnictwo" bardzo często używane jest przez ludzi zamożnych, którym się powiodło, żeby napiętnować to, że państwo opiekuje się słabszymi. To jest strukturalny, prospołeczny, zwykły socjalny odruch, który również państwo powinno mieć. Zawsze kiedy następuje transfer publicznych pieniędzy dla słabszych, to należy się cieszyć. Gorzej, gdy ci na dole, składają się na absurdalne kwoty dla prezesów państwowych spółek i bliskich im politycznie osób.

500+ na pierwsze dziecko i „piątka Kaczyńskiego" to jest rozdawnictwo?

Jako pierwszy w Polsce – na podstawie badań – wskazywałem, że dzieci w Polsce są najgorzej traktowane w całej Unii Europejskiej. Dzięki pierwszemu programowi 500+ udało się wyeliminować skrajne ubóstwo u dzieci w Polsce. To sukces, w przeciwieństwie do wcześniejszego haniebnego skąpienia na dzieci. Pomysł 500+ uzasadniany demograficznie nie okazał się sukcesem. Udały się dwie inne rzeczy: dzięki temu transferowi ludzie nie musieli brać już każdej pracy za każde pieniądze. 500+ zakończyło podział na lepszych i gorszych.

Czy 500+ na pierwsze dziecko to odpowiedź na postulaty społeczne?

To naprawa poprzedniego rozwiązania, które dyskryminowało część Polaków. Oczywiście pozostaje pytanie, czy najbogatsi również powinni dostawać 500+ i czy powinno być kryterium dochodowe. Jednak najbogatszych w Polsce jest bardzo mało. Sama klasa średnia liczy sobie zaledwie 400 tys. osób.

A pozostałe propozycje PiS?

Zwolnienie z podatku od dochodów osobistych ludzi tylko według rocznika jest o tyle nierozsądne, że ci, którzy zarabiają dobrze, a wielu młodych potrafi dzisiaj zarabiać 30–60 tys. miesięcznie, nie potrzebuje tych zwolnień. Tu bym nie szedł po równo, bo po równo nie zawsze znaczy sprawiedliwie. Trzynasta emerytura ma zaciemnić fakt, że w Polsce emerytury są za niskie, wręcz często głodowe. Lepiej – zamiast 13. emerytury i podatków dla młodych – pomóc tym, którzy są najbardziej poszkodowani przez życie i mają niskie zasiłki, jak również opiekunom osób niepełnosprawnych.

Znajdą się w budżecie państwa środki na nową „piątkę"?

PiS nie może sobie pozwolić, żeby się nie znalazły. Gorzej z pieniędzmi dla nauczycieli. Nie nazywałbym transferu socjalnego rozdawnictwem. Jednak widać, że ten transfer jest tak adresowany, żeby rządzącym przyniósł pomyślny wynik wyborczy, a nie rozwiązywał realne problemy społeczne.

Piotr Ikonowicz jest b. posłem, liderem Ruchu Sprawiedliwości Społecznej

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA