- Dzisiejsze wyniki wskazują, że mamy do czynienia z trudną sytuacją, która wymaga trudnych decyzji - podkreślił Niedzielski nawiązując do wykrycia w Polsce w ciągu ostatniej doby ponad 17 tysięcy zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2.

- Szpitale tymczasowe powstawały po to, aby pomóc w walce z pandemią w trakcie rozwijania się trzeciej fali - dodał.

- Z kilku miejsc docierają do nas sygnały o trudnej współpracy wojewodów z lokalnymi samorządami, dyrektorami szpitali, a to nie jest czas, który możemy przeznaczać na takie niesnaski - mówił Niedzielski wskazując, że taka sytuacja miała miejsce w Radomiu.

Jak mówił minister zdrowia "dyrektor lokalnego szpitala nie wdrażał w życie decyzji wydawanych przez wojewodę". - Również w kontekście personelu, który miał być oddelegowany do szpitala tymczasowego - zaznaczył.

Niedzielski mówił, że "nie do zaakceptowania" z jego perspektywy jest brak możliwości otwierania szpitala tymczasowego jeśli jest taka potrzeba.

- Dlatego podjąłem decyzję, aby zawiesić dyrektora szpitala miejskiego (Marka) Pacynę w pełnieniu obowiązków a jednocześnie powołać pełnomocnika - poinformował minister zdrowia.

- To pierwszy przypadek, gdy zawieszamy dyrektora a wprowadzamy pełnomocnika Ministra Zdrowia - zaznaczył Niedzielski dodając, że taką możliwość dają przyjęte w związku z epidemią koronawirusa przepisy z połowy 2020 roku.

- Priorytetem jest uruchomienie szpitala tymczasowego - mówił minister zdrowia.

- Najważniejszą rzeczą jest zakontraktowanie personelu, którego w Polsce brakuje - dodał.

- Sytuacja na Mazowszu jest trudna - zajętość łózek wynosi 70 proc., a zajętość łóżek respiratorowych - nawet 80 proc. - mówił minister zdrowia.