W poniedziałek odbyły się rozmowy negocjacyjne między rządem a nauczycielskimi związkami zawodowymi. Kolejna runda rozmów ma odbyć się 1 kwietnia. Jeśli nie będzie przełomu, nauczyciele rozpoczną 8 kwietnia strajk.
- Te żądania, które formułuje pan Broniarz, są żądaniami całkowicie zaporowymi, które nie są nastawione na to, żeby coś uzyskać, tylko są nastawione na to, żeby nie było porozumienia - powiedział w TVN24 Jacek Sasin.
Czytaj także:
Halicki: Rząd PO po 2011 powinien dać podwyżki nauczycielom
- To jest żądanie podwyżki wyższej niż wynosi w Polsce płaca minimalna i to znacząco wyższej, a dodatkowo nie uwzględnia tego, że już jednak pewne podwyżki nauczycielom przez nasz rząd zostały zaproponowane - ocenił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Sasin powiedział, że w najbliższych dniach będzie przedstawiał nowe propozycje w sprawie podwyżek dla nauczycieli. - Nie sądzę, abyśmy mogli mówić o tym, że tego typu żądania, które są formułowane, mogły być uwzględnione. One w takiej wysokości na pewno uwzględnione nie będą - skomentował.
- To kosztowałoby 17 miliardów złotych rocznie - dodał.