fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Rafał Bochenek: PO godziło się na każdą liczbę uchodźców

rp.pl
- My chcieliśmy pomagać uchodźcom. Na początku kadencji był gest z naszej strony. Okazało się, że te osoby, które nam przydzielono, mają po kilka paszportów. Ten system relokacji jest nieskuteczny i może być niebezpieczny - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Mówiąc o zamachu bombowym w Manchesterze, w którym zginęły 22 osoby, rzecznik rządu podkreślił, że "z informacji, które do nas dotarły wynika, że Polacy nie ucierpieli w tym zamachu".

 

- Gdy PiS doszedł do władzy, to robiliśmy wszystko, aby zagwarantować Polakom bezpieczeństwo - mówił Bochenek. Dodał, że w tym celu została przyjęta m.in. ustawa antyterrorystyczna. - Brytyjska policja ustala okoliczności, ale już słyszymy, że ISIS przyznaje się do zamachu - zaznaczył rzecznik rządu.

- Nie sztuką jest przyjmować niesprecyzowane liczby uchodźców - mówił Bochenek dodając, że "znaczna część tych osób, które przypływają do Europy, to imigranci ekonomiczni, którzy wykorzystują sytuację, iż z terenów objętych wojną uciekają uchodźcy".

Bochenek mówił, że za rządów PO polski rząd chciał przyjąć tylu uchodźców, ilu nakazałaby Unia Europejska. - Jechano z dokumentami in blanco. Rząd PO godził się na każdą liczbę uchodźców - powiedział rzecznik.

- My chcieliśmy pomagać uchodźcom. Na początku kadencji był gest z naszej strony. Okazało się, że te osoby, które nam przydzielono mają po kilka paszportów - wspominał Bochenek. - Ten system relokacji jest nieskuteczny i może być niebezpieczny - dodał.

Innym wątkiem rozmowy była sprawa Igora Stachowiaka, który zmarł po zatrzymaniu przez policję we Wrocławiu przed rokiem. - W rządzie PiS nie ma przyzwolenia na takie sytuacje - zapewnił Bochenek. - Doszło do decyzji personalnych wobec osób pracujących w policji - dodał.

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu zostanie rozpatrzony wniosek opozycji o odwołanie szefa MON. - Jeżeli chodzi o ministra Antoniego Macierewicza, to pragnę podkreślić, że jest najczęściej atakowanym ministrem w rządzie premier Beaty Szydło - mówił rzecznik rządu. Dodał, że afera z przetargiem na caracale, to afera PO. - Jest też zawiadomienie do prokuratury złożone przez posła Dominika Tarczyńskiego w związku z powiązaniami posła Marcina Kierwińskiego z Airbusem - przypomniał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA