AP twierdzi, że celem propozycji jest ułatwienie negocjacji nuklearnych między USA a Iranem. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia ani ze strony władz Iranu, Chin ani USA. 

Z kolei w piątek prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone wejdą do Iranu i „zdobędą cały pył nuklearny”, mając na myśli 440 kilogramów wzbogaconego uranu, które prawdopodobnie znajdują się pod poważnie uszkodzonymi w wyniku amerykańskich ataków obiektami nuklearnymi. 

Czytaj więcej

Strażnicy Rewolucji o zamknięciu cieśniny Ormuz. „Odpowiedź na piractwo i blokadę USA”

Donald Trump o otwarciu cieśniny Ormuz: zrobiłem to również dla Chin

Jak przypomina AP, Chiny utrzymują bliskie relacje z Iranem – są jego największym partnerem handlowym i jednym z nielicznych zagranicznych odbiorców ropy. W 2021 r. oba kraje podpisały 25-letnią umowę strategiczną, która jest kluczowa dla objętej zachodnimi sankcjami irańskiej gospodarki. Jednak w działaniach dyplomatycznych w celu zakończenia wojny Izraela i USA Chiny nie uczestniczyły. 

W piątek, gdy Iran na krótko otworzył Ormuz, prezydent USA Donald Trump przedstawił to jako gest wobec Pekinu. „Prezydent Xi jest bardzo zadowolony, że na stałe otworzyłem cieśninę Ormuz. Zrobiłem to również dla nich” – napisał na platformie Truth Social.

Irańskie instalacje nuklearne

Irańskie instalacje nuklearne

Foto: Infografika PAP

Wzbogacanie uranu

Wzbogacanie uranu

Foto: Infografika PAP

Ile wzbogaconego uranu znajduje się w Iranie?

Według amerykańskich źródeł, po zbombardowaniu irańskich instalacji nuklearnych przez USA i Izrael w czerwcu 2025 r. w Iranie pozostały niemal 2 tony wzbogaconego uranu, w tym 440 kg wzbogaconego do 60 proc. W piątek wieczorem Trump oświadczył, że zapasy te zostaną wywiezione z Iranu, i stwierdził, że Teheran zgodził się na bezterminowe zawieszenie programu jądrowego.

Zaprzeczyli temu przedstawiciele irańskich władz, m.in. przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf. Stwierdził on, że „wzbogacony uran nigdy nie trafi do Stanów Zjednoczonych”.

Czytaj więcej

Donald Trump: Koniec wojny z Iranem bliski. Nie będzie nuklearnego holokaustu

Wiceszef irańskiego MSZ Saeed Khatibzadeh stwierdził, że Teheran nie jest gotowy na nową rundę bezpośrednich rozmów z USA, ponieważ Waszyngton nie rezygnuje z maksymalistycznych żądań w kluczowych kwestiach. Khatibzadeh oświadczył też, że Teheran nie przekaże USA wzbogaconego uranu. Żądanie takie nazwał „warunkiem nie do przyjęcia”.

Nie ustalono dotąd terminu ani miejsca kolejnej rundy rozmów USA–Iran. Gospodarzem pierwszego spotkania, które odbyło się w ubiegły weekend, był Islamabad – stolica Pakistanu, który jest mediatorem w irańsko-amerykańskich rokowaniach.

Czytaj więcej

Ujawniono nieznane kulisy negocjacji USA z Iranem w Islamabadzie. „Przełom był blisko”