fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Waszczykowski: Polska wyśle wojska na Bliski Wschód

Witold Waszczykowski
rp.pl
Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE, że Polska wyśle dwa okręty i samoloty F-16 na Morze Śródziemne. Nie powiedział jednak, czy będą podejmowały działania zbrojne, czy tylko patrole.

Gość programu został zapytany o słowa szefa MON Macierewicza, który mówił podczas środowego posiedzenia rządu, że Polska weźmie udział we wzmacnianiu południowej flanki NATO, a także skierowała do wsparcia sojuszu na Morzu Egejskim pewne siły wojskowe.

- To jest kilka operacji. Tworzy się teraz operacja tzw. libijska, tworzy się też koalicja, która ma rozwiązać sytuację syryjską. Operacje toczą się pod przywództwem Włoch, Francji, Stanów Zjednoczonych, ale nie pod patronatem NATO – mówił Waszczykowski.

- My jesteśmy gotowi skierować tam kilka samolotów F-16, które będą patrolowały i wspierały koalicję. Trwa jeszcze dyskusja czy one polecą do Jordanii czy do Kuwejtu. Poza tym jesteśmy gotowi wysłać tam dwa polskie okręty „Kościuszko” i „Czernicki”.

Żadna z tych koalicji nie jest jeszcze dopracowana i nie ma sprecyzowanych celów. My zgłosiliśmy się w ramach odpowiedzi na zapotrzebowanie, o którym kilka miesięcy temu usłyszeliśmy. 

Szef polskiej dyplomacji nie chciał zdradzić kogo by wolał w roli głowy państwa Stanów Zjednoczonych. - Kibicuję przyszłemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych – mówił Waszczykowski. Zapowiedział, że bez względu na to kto wygra wybory, to Polska będzie prowadziła z nim rozmowy.

Zdaniem Waszczykowskiego ostatnia wypowiedź byłego prezydenta Billa Clintona to rodzaj gry. - To jest niesprawiedliwa i kłopotliwa wypowiedź Clintona. Tu chodzi o spozycjonowanie się w stosunku do proputinowskich wypowiedzi Donalda Trumpa. Polska była tu niestety instrumentem.

Minister spraw zagranicznych uważa, że na świecie panuje przekonanie, że Polska powinna siedzieć cicho i nie walczyć o swoje interesy. - Na Zachodzie tkwi przekonanie, że nie mamy prawa mieć swoich interesów w polityce zagranicznej.

Zdaniem Waszczykowskiego Unia Europejska powoduje, że kraje członkowskie między sobą rywalizują. Minister odniósł się także do zarzutu, jakoby wychodził w niektórych dyskusjach niepotrzebnie przed szereg. Jak w sytuacji z „propozycją” UE żeby kraje, które nie chcą przyjmować uchodźców, miały płacić za każdego nieprzyjętego 250 tys. euro. - Ta pseudooferta jest skierowana głównie do nas, bo mówimy od początku, że sprzeciwiamy się przyjęciu uchodźców – mówił Waszczykowski. - Jesteśmy gotowi respektować przepisy i standardy unijne.

Zdaniem szefa dyplomacji Polska nie musi nalegać na dalsze sankcje nakładane na Rosję, ponieważ one są naturalną koleją rzeczy. - My nie musimy się starać o dalsze sankcje na Rosję. To będzie naturalna kolej rzeczy, skoro Rosja nie realizuje zaleceń.

- W Polsce w znaczących siłach politycznych nie ma przeciwników Unii Europejskiej – zapewniał Waszczykowski. - Nikt nie dyskutuje o wyjściu z UE. Nam się wydaje, że model proponowany przez lata przez tandem francusko-niemiecki jest wyczerpany.

Według ministra w rządzie PiS czołowi politycy UE są wybierani ze względu na wpływy ich państwa, nie poprzez demokratyczne wybory, co nie jest optymalnym rozwiązaniem. - Urzędnicy europejscy nie mają demokratycznej legitymacji, a roszczą sobie prawa do zarządzania państwami członkowskimi.

Waszczykowski zdradził, że we wtorek wieczorem premier Beata Szydło rozmawiała z wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej. - Mogę powiedzieć, że wczoraj wieczorem pani premier rozmawiała z Fransem Timmermansem przez 40 minut – mówił Waszczykowski. - Premier przedstawiła pomysły dotyczące TK, Timmermans wykazywał aprobatę. Pan Timmermans zawsze jest mile widziany w Polsce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA