fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Gorsze prognozy dla rynku pracy

Bloomberg
Stygnie zapał rekrutacyjny polskich firm – wynika z najnowszego raportu agencji ManpowerGroup. Choć nadal sporo, bo 13 proc. polskich przedsiębiorstw chce powiększać swoje zespoły, to optymizm pracodawców jest słabszy niż przed rokiem.

W IV kwartale 2019 roku 13 proc. polskich firm będzie poszukiwać nowych pracowników, 5 proc. planuje redukować zespoły, 81 proc. nie przewiduje zmian, a 1 proc. nie zna planów rekrutacyjnych w swoich firmach – pokazuje opublikowany dziś raport „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia”.

Prognoza netto zatrudnienia, czyli różnica pomiędzy odsetkiem przedsiębiorstw planujących wzrost a spadek zatrudnienia, poddana korekcie sezonowej wynosi +9 proc. Wynik utrzymuje się na takim samym poziomie trzeci kwartał z rzędu, ale jest o 4 punkty procentowe niższy niż przed rokiem.

Czytaj także:  Centra usług wyhamowały. Uderzą w nie składki na ZUS 

– Choć osoby poszukujące nowego zatrudnienia nadal mogą liczyć na dobre perspektywy, a firmy szukające rąk do pracy w dalszym ciągu borykają się z niedoborem talentów, to już od trzech kwartałów obserwujemy stabilizację na rynku. Nastroje rekrutacyjne firm, podobnie jak nasza gospodarka, weszły w fazę delikatnego spowolnienia, a tempo wzrostu zatrudnienia jest wolniejsze niż przed rokiem – mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup.

– Na obecny wynik miały również wpływ organizacje, które w ostatnim czasie osiągnęły już taki poziom zatrudnienia, który pozwoli im na realizację celów biznesowych w czwartym kwartale – dodaje Iwona Janas.

Spośród 10 przeanalizowanych przez ManpowerGroup sektorów najwięcej nowych pracowników będą poszukiwać firmy zajmujące się produkcją przemysłową, gdzie prognoza netto zatrudnienia wynosi +15 proc. Na dobre perspektywy znalezienie nowej pracy mogą liczyć osoby zainteresowane branżą budowlaną (+13 proc.) oraz związaną z przemysłem wydobywczym (+12 proc.). W końcówce roku najmniej ofert pracy będzie w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie (+2 proc.), w finansach i usługach dla biznesu (+3 proc.) oraz w restauracjach i hotelach (+3 proc.). 

Czytaj także: Składki ZUS od dochodu zabolą przedsiębiorców. Jak bardzo? 

Optymizm rekrutacyjny polskich firm jest wyraźnie słabszy niż przed rokiem. W 8 na 10 branżach firmy będą poszukiwać mniejszej liczby pracowników, dlatego osoby poszukujące nowej pracy lub rozważające zmianę pracodawcy mogą spodziewać się zdecydowanie mniejszej liczby ofert zatrudnienia w najbliższym kwartale. Największą różnicę zauważą kandydaci zainteresowani rozwojem w finansach i usługach dla biznesu, handlu detalicznym i hurtowym oraz w budownictwie, gdzie plany zatrudnienia najbardziej się pogorszyły. Odczują ją również osoby aplikujące do pracy w produkcji przemysłowej i choć jest to sektor, który nadal zgłasza znaczne zapotrzebowanie na ręce do pracy, to ofert będzie zdecydowanie mniej niż rok temu. Jedynie przedsiębiorstwa z branży energetyki, gazownictwa i wodociągów oraz przemysłu wydobywczego zgłaszają lepsze prognozy niż przed rokiem.

– Obniżenie prognozy w końcówce roku w takich sektorach jak restauracje i hotele, rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo jest efektem sezonowości w tych branżach i nie jest zjawiskiem, które może niepokoić. Natomiast duże spadki w takich obszarach jak produkcja przemysłowa oraz finanse i usługi dla biznesu mogą być skutkiem pogarszającej się koniunktury na rynkach zachodnich. Firmy z tych branż nadal chcą powiększać swoje zespoły, ale nie będą to tak duże wzrosty zatrudnienia jak w ubiegłym roku. Jednocześnie patrząc na prognozy zatrudnienia płynące z krajów Europy Zachodniej i kluczowych dla nas rynków eksportowych, to tak silne gospodarki jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania notują znacznie niższe prognozy zatrudnienia niż te wskazywane przez polskie firmy – wyjaśnia Iwona Janas. 

Czytaj także: Słabnie popyt na pracę. Wakatów szybko ubywa 

W stosunku do ubiegłego kwartału plany rekrutacyjne firm pozostają na zbliżonym poziomie. Największa zmiana na plus widoczna jest w energetyce, gazownictwie i wodociągach, gdzie firmy wskazały prognozę wyższą o 12 punktów procentowych. Z kolei dużo mniej optymistyczne niż przed kwartałem w swoich planach są przedsiębiorstwa zajmujące się rolnictwem, leśnictwem i rybołówstwem, gdzie prognoza jest niższa o 7 punktów procentowych.

W raporcie ManpowerGroup zostały również zaprezentowane plany zatrudnienia dla 26 rynków regionu EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki). W czołówce krajów, gdzie w końcówce roku będzie najłatwiej o pracę jest Grecja (+18 proc.), Słowenia (+17 proc.), Norwegia (+10 proc.) i Szwecja (+10 proc.), a Polska z wynikiem +9 proc, znajduje się zaraz za nimi. Za naszą zachodnią granicą niemieccy i francuscy pracodawcy zadeklarowali plany zatrudnienia na poziomie +6 proc. z kolei na południu w Czechach firmy wskazały prognozę +2 proc., a w Słowacji +6 proc. Najgorsze perspektywy znalezienia nowej pracy czekają na kandydatów z Hiszpanii (0 proc.).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA