fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Składki ZUS od dochodu zabolą przedsiębiorców. Jak bardzo?

Adobe Stock
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada uzależnienie składki na ZUS od dochodu. Co to może oznaczać w praktyce? Dla lepiej zarabiających przedsiębiorców drastyczny spadek kwoty osiąganej „na rękę”.

To oczywiście tylko kalkulacja. I to wstępna, bo nie znamy żadnych szczegółów zmian (zapewne ich jeszcze nie ma) poza rzuconym hasłem: „składki liczone od dochodu”. Przy naszych obliczeniach zakładamy też zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS.

Największe zmiany mogą czekać lepiej zarabiających przedsiębiorców, przede wszystkim rozliczających się z fiskusem za pomocą podatku liniowego. Tych jednak nie brakuje. W 2017 roku było ich 570 tysięcy, a średni ich wówczas dochód wynosił ok. 20 tys. miesięcznie.

Czytaj także: Obietnice PiS i KO to zła wiadomość dla gospodarki 

Gdyby rząd „na twardo” wprowadził składki na ZUS od dochodu, to przy dzisiaj obowiązujących stawkach (na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe, zdrowotne oraz na fundusz pracy) przeciętny, powyższy przedsiębiorca (płacący podatek liniowy) i osiągający dochód w wysokości 20 tys. zł zarobiłby na rękę aż o niemal jedną trzecią mniej! Zamiast 15,4 tys. zł przy obecnych składkach ryczałtowych, zostałoby mu w kieszeni zaledwie 10,4 tys. zł. Drastycznie wzrosły by jego składki do ZUS. Niższy podatek liniowy w nikłej tylko części by mu to zrekompensował.

Oczywiście rząd może zdecydować o niższych od dzisiejszych, procentowych stawkach na ZUS liczonych w przyszłości od dochodu. Może też wprowadzić limit dochodu, od którego będą one liczone.

Czytaj także: Orłowski o obietnicach KO i PiS: za bal zapłacimy kacem 

Poniżej przedstawiamy uproszczony, teoretyczny kalkulator. Sprawdź, jak mogą zmienić się twoje dochody w przyszłości, przy powyższych „twardych” założeniach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA