fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Rosja - Chiny: Potiomkinowskie wsie na Syberii

Xi Jinping i Nikołaj Patruszew (drugi z lewej) w czasie spotkania w Pekinie
AFP
Moskwa bardzo chce przekonać Zachód, że łączy ją z Pekinem ścisły sojusz.

– Zezwalam odkręcić kran – powiedział siedzący w Soczi Władimir Putin do operatorów z Gazpromu na Syberii, w trakcie telemostu łączącego go z tym rejonem, ale też chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.

Kable telewizyjne połączyły obie stolice z okazji otwarcia gazociągu Moc Syberii, pompującego gaz z Jakucji i obwodu irkuckiego do Chin. „Najbardziej antyzachodni projekt", „Moc Eurazji", „Szach i mat Zachodu" – ogłosiły rosyjskie media.

Mimo takich wypowiedzi o znaczeniu gazociągu żaden z dwóch przywódców nie pojechał na Syberię, by osobiście uczestniczyć w jego otwarciu. Być może dlatego, że obecnie rurociągiem przesyłana jest jedynie jedna piąta gazu zapełniającego na przykład Nord Stream, pełną moc osiągnie on za pięć lat, a zacznie się zwracać za dziesięciolecie, na razie pozostając znacznym obciążeniem dla Gazpromu. Chiny zaś nie naciskają na otrzymywanie szybko większych dostaw z niego, ani tym bardziej nie mają zamiaru za nie płacić. Cena dostarczanego gazu pozostaje tajemnicą. Eksperci w Moskwie podejrzewają, że jest znacznie niższa od płaconej przez zachodnich odbiorców.

Zamiast osobistego spotkania z Xi Jinpingiem Putin wysłał do Pekinu sekretarza kremlowskiej Rady Bezpieczeństwa, generała Nikołaja Patruszewa, na czele dużej delegacji przedstawicieli rosyjskich resortów mundurowych. – W długim okresie wzmocnienie dialogu z Chinami (w sprawach bezpieczeństwa – red.) to dla nas absolutny priorytet – zapewnił były szef FSB na spotkaniu z Xi Jinpingiem. Dialog rzeczywiście musi być mocny, bo ledwo 27 listopada na ten sam temat rozmawiali wiceministrowie spraw zagranicznych obu krajów.

Patruszew podzielił się z gospodarzami refleksjami o „zwalczaniu kolorowych rewolucji" oraz „sytuacji w Afganistanie, na Półwyspie Koreańskim i w sprawie „irańskiego atomu". Po czym wyraził poparcie dla Pekinu w jego handlowym sporze z Waszyngtonem. Dokładnie to samo – poza problemem „kolorowych rewolucji" – mówił Chińczykom sześć dni przed generałem wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow. I dyplomata, i generał namawiali Xi do odwiedzenia Moskwy 9 maja 2020 roku, w czasie rosyjskiego święta.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA