Reklama

Influencerka rzuca wyzwanie Putinowi. „Naród się pana boi”

Popularna w Rosji celebrytka zwróciła się do gospodarza Kremla, nagłaśniając wrażliwe problemy. Wytoczyła też wojnę naczelnym propagandystom. Kreml próbuje wyciszyć sprawę.
Wiktoria Bonia

Wiktoria Bonia

Foto: PAP/PA

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie konkretne problemy społeczne i środowiskowe zostały nagłośnione przez celebrytkę w jej apelu do władz?
  • W jaki sposób Kreml oraz jego kluczowi propagandyści zareagowali na wystąpienie influencerki?
  • Jakie kroki podjęła celebrytka w odpowiedzi na personalne ataki i próby jej zdyskredytowania?
  • Jakie znaczenie dla rosyjskiej opozycji i perspektyw zmian w kraju ma wystąpienie popularnej osobowości medialnej?
  • Dlaczego celebrytka świadomie pominęła w swoim wystąpieniu temat trwającej wojny z Ukrainą?
Pozostało jeszcze 92% artykułu

W warunkach trwającej już piąty rok z rzędu wielkiej wojny z Ukrainą, totalnej cenzury, zmiażdżonych niezależnych mediów i odcinania Rosjan od globalnej sieci wydawać by się mogło, że Władimir Putin o „szczelność” własnej przestrzeni informacyjnej nie musi się obawiać. Wydarzenia w Rosji, które Kreml uważa za „wrażliwe”, nie są nagłaśniane przez rządowe telewizje, agencje informacyjne czy witryny internetowe. Wystarczyło jednak jedno nagranie popularnej rosyjskiej instagramerki, by zaburzyć „pokój” gospodarza Kremla i udowodnić, jak krucha jest tworzona przez reżim od lat zasłona informacyjna.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama