Takie sensacyjne informacje przekazał fińskiemu dziennikowi „Helsingin Sanomat" były wiceminister spraw zagranicznych Rosji Andriej Fiodorow. Dyplomata pracował w ministerstwie jeszcze przed rozpadem ZSRR, gdy „rosyjski" resort podległy prezydentowi Borysowi Jelcynowi działał równolegle z radzieckim ministerstwem uznającym zwierzchnictwo Michaiła Gorbaczowa.
„Byłem w Finlandii jesienią 1991 roku i wtedy na pewno omawialiśmy tę sprawę. Ale polityczni przywódcy Rosji omawiali ją za zamkniętymi drzwiami" – powiedział gazecie Fiodorow.