fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Stare kłamstwo katyńskie znów w użyciu

Pomnik pomordowanym w Katyniu
Fotorzepa, Jerzy Dudek
W 80. rocznicę wydania wyroku śmierci na Polaków rosyjska agencja rządowa sugeruje, że to nie funkcjonariusze NKWD, lecz Niemcy zamordowali polskich oficerów.

Obszerny artykuł pt. „Rozkręcanie Katynia poparł Hitler: kto tak naprawdę mordował Polaków?" opublikowała w czwartek rządowa agencja informacyjna RIA Nowosti. To część międzynarodowej agencji Rossija Siegodnia, finansowanej w całości przez Kreml.

Redakcyjny materiał (artykuł nie ma autora) w całości opiera się na książce „Katyń. Współczesna historia pytania" autorstwa szerzej nieznanego „politologa i historyka" Władysława Szweda. Co ciekawe, RIA Nowosti podkreśla, że Szwed jest „radcą państwowym 3. rangi", co można porównać z generałem majorem w rosyjskiej armii.

„W rozmowie z RIA Nowosti Władysław Szwed przytacza szereg faktów, które – jak twierdzi – świadczą o tym, że Katyń to była sprawa rąk nazistów, a nie stalinowskiego kierownictwa NKWD. Ta wersja w zasadzie potwierdzona jest wyrokiem Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze" – czytamy w artykule.

W materiale pada też stwierdzenie, że „kropka na i tej tragicznej historii nie została postawiona do dzisiaj". „W tym roku 13 kwietnia Polska zamierza przeprowadzić kolejną antyrosyjską kampanię z okazji 80-lecia przestępstwa katyńskiego" – pisze RIA Nowosti.

Można się jedynie domyślać, dlaczego rosyjskie medium rządowe powołuje się na wydaną w 2012 r. książkę komunistycznego działacza z jeszcze radzieckiej Litwy. Był on wiceszefem tej frakcji Komunistycznej Partii Litwy, która do końca walczyła przeciw litewskiej niepodległości i sprzeciwiała się rozwiązaniu ZSRR. Na początku lat 90. uciekł najpierw na Białoruś, a stamtąd do Rosji.

Publikacja pojawiła się w ważną dla historii Polski rocznicę. 5 marca 1940 r. w Biurze Politycznym KC Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partia (bolszewików) przyjęto tajną uchwałę, na mocy której funkcjonariusze NKWD rozpoczęli strzałami w tył głowy mordowanie polskich oficerów. Dość powiedzieć, że nie tylko w 1990 r. kierownictwo rozpadającego się ZSRR nazwało zbrodniarzy po imieniu, ale także w 2010 r. rosyjska Duma przyjęła uchwałę, w której stwierdzono, że „polskich obywateli w Katyniu rozstrzeliwano na podstawie bezpośredniego rozkazu Stalina i innych członków kierownictwa radzieckiego".

– Ta publikacja zaprzecza oficjalnemu stanowisku Federacji Rosyjskiej. To wygląda na karygodną prowokację, zwłaszcza w obliczu zbliżających się obchodów 80. rocznicy zbrodni katyńskiej. Są w Rosji komuniści, którzy jak członkowie sekty święcie wierzą, że mordowali Niemcy, a wszystkie dowody obarczające odpowiedzialnością ZSRR zostały sfałszowane. Ale to przecież rządowe medium, więc jestem ciekaw, czy ktoś za to zostanie ukarany i poniesie konsekwencje – mówi „Rzeczpospolitej" rosyjski dysydent i działacz praw człowieka Lew Ponomariow. – Jeżeli nikt na to nie zareaguje, to będzie oznaczało, że ktoś wśród rządzących podziela taką opinię, a może nawet chce uniemożliwić przyjazd na uroczystość polskiej delegacji. Przecież taka agencja nie robi nic samodzielnie, mają wyznaczonych kuratorów – wyjaśnia.

„Rzeczpospolita" próbowała się skontaktować z kilkoma moskiewskimi politologami związanymi z Kremlem, ale żaden nie chciał zabierać głosu w tej sprawie.

– Obecnie obserwujemy, że Rosja wraca do czasów sprzed Gorbaczowa. To polityczne cofnięcie rosyjskiego podejścia do kwestii katyńskiej gdzieś do połowy lat 80. – mówi „Rz" były wieceszef MSZ Paweł Kowal, obecnie poseł Koalicji Obywatelskiej. – To wszystko wpisuje się w całokształt rosyjskiej polityki historycznej, która zmierza do rehabilitacji okresu stalinowskiego – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA