fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Putin nie zdążył na rozpoczęcie Światowego Forum Holokaustu. Dlaczego zawsze się spóźnia?

AFP
Rozpoczęcie 5. Światowego Forum Holokaustu opóźniło się prawie o godzinę. Według izraelskich mediów powodem było późne zakończenie poprzedniej ceremonii, z udziałem premiera Izraela i prezydenta Rosji, w innej części Jerozolimy. Wpisało się to w długą listę spóźnień Władimira Putina.

Forum w instytucie Yad Vashem miało rozpocząć się o 12.30 polskiego czasu. W ostatniej chwili zostało przesunięte najpierw o pół godziny, a później o godzinę. Oficjalna informacja na temat powodów opóźnienia nie pojawiła się na oficjalnych kanałach instytutu - czekający na całym świecie na to wydarzenie mogli się o opóźnieniu dowiedzieć tylko z przesuwającej się godziny rozpoczęcia transmisji na kanale YouTube. Ostatecznie rozpoczęło się ok. 50 minut po zaplanowanym terminie.

W tym czasie kamery pokazywały zgromadzonych i konferujących ze sobą w Yad Vashem polityków z całego świata, w tym księcia Karola, prezydenta Francji Emmanuela Macrona czy wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a. Później pojawili się także prezydent Izraela Reuwen Riwlin czy premier Beniamin Netanjahu. Dlaczego nie ma Putina? Nie poinformowano.

Ostatecznie Forum rozpoczęło się bez Putina na sali - pozostało dla niego puste krzesło w pierwszym rzędzie. Prezydent Rosji miał swoje miejsce po trwającym ok. 20 minut otwierającym przemówieniu Reuwena Riwlina.

Spóźnienie to wpisało się w całą historię doniesień o skłonności Władimira Putina do opóźniania oficjalnych spotkań. W 2019 roku głośna była sprawa spóźnienia na audiencję u papieża Franciszka - rosyjski prezydent spóźnił się o godzinę. Ale nie był to jego pierwszy raz, bo z głową Kościoła katolickiego spotykał się już po raz trzeci. I opóźnienie nigdy nie wyniosło mniej niż 50 minut.

Kilka lat temu specjalnie dla „The Independent” niemiecki portal statystyczny Statista przygotował zestawienie najbardziej znanych spóźnień Putina. Według tego wyliczenia najdłużej czekała na niego Angela Merkel w 2014 roku. Spotkanie z kanclerz Niemiec opóźniło się aż o 4 godziny i 15 minut. Dwa lata wcześniej ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz czekał na Putina kwadrans krócej. Spóźnień trzygodzinnych było co najmniej kilka.

„Opóźnienia prezydenta są różne: od kilkudziesięciu minut do wielu godzin. Można by nawet stwierdzić, że spóźnienie wynoszące mniej niż jedną godzinę są swoistym wyrazem szacunku” - pisał ironicznie w 2016 roku portal newsru.com.

Tym razem spóźnienie tłumaczono innym wydarzeniem z udziałem Putina w innej części Jerozolimy. Prezydent Rosji uczestniczył w uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego ofiary, które zginęły podczas 900-dniowego oblężenia Leningradu w czasie II wojny światowej. Ale Netanjahu i Riwlin, którzy również tam byli, pojawili się w Yad Vashem wcześniej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA