Członkowie Lewicy Razem zorganizowali przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego konferencję, na której zaprezentowali "polityczny wehikuł Donalda Tuska". Na postumencie stanął pluszowy biały konik.
- Rozczarowanie? Tak to bywa, kiedy ktoś w polityce oczekuje, że uratuje go książę na białym koniu - powiedział Maciej Konieczny.
Czytaj także:
Michał Kolanko: Donald Tusk nie gra na polaryzację
- Czy ktoś pamięta jeszcze Mateusza Kijowskiego? Ryszarda Petru? Polski nie uratuje żaden stary ani nowy mesjasz. Polska polityka nie potrzebuje pustych słów i kolejnych zakochanych w sobie narcyzów - powiedział.
Zdaniem jednego z liderów Lewicy Razem na powrót Donalda Tuska czekają te osoby, którym dobrze wiodło się za czasów rządu PO-PSL. - Dla większości te czasy wcale nie były różowe. Rządy Tuska to były śmieciówki, bezrobocie i polityka niskich płac. Za Tuska setki tysięcy młodych ludzi musiały wyjechać z kraju za pracą - powiedział Konieczny, "jedynka" Razem w okręgu śląskim w wyborach do PE.
- Mamy dosyć Kaczyńskiego, ale nie chcemy powrotu do przeszłości. Polska zasługuje na więcej niż wybór: Kaczyński albo Tusk - dodał.