fbTrack

Publicystyka

Polska 2050: Przetrwanie polskości

Fotorzepa, Maciej Zieniewicz
Okragła 100. rocznica odzyskania niepodległości mogła stać się doskonałą okazją do refleksji nad tym, jak Polska powinna wyglądać za 10, 20, 50, a nawet za kolejnych sto lat.

Tak się jednak nie stało. Nie wykorzystaliśmy tej okazji. Przeciwnie, wszystkie działania związane z tą rocznicą były nakierowane na przeszłość, cały czas patrzyliśmy do tyłu. Przygotowujemy się więc raczej do narodowych zaduszek niż do dyskusji o tym, jak chcemy wykorzystać doświadczenia minionych stu lat na przyszłość. Nie zainicjowaliśmy wielkich projektów, o których będzie się jeszcze przez wiele lat mówiło, nie zbudowaliśmy nic, co by przetrwało dłużej.

Czytaj także:

Pietryga: Strategia na czasy przełomu

Szymanek: Nie zapomnieć o ludziach

Kowalczyk: Wyjrzyjmy z kononu

 

Polska 2050

Nie ma możliwości rozwoju państwa bez dalekosiężnej strategii, która nie tylko tworzy wyobrażenie przyszłej prosperity, ale również buduje ścieżkę dojścia do założonego celu.


Dlatego wysoko sobie cenię prace podjęte w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju w zakresie przygotowania takiej strategii rozwojowej. Zostałem zaproszony do udziału w nich jako ekspert, ale wybieram inną, naturalną dla mnie ścieżkę.


Publikacja na ten temat ukazuje się w „Rzeczpospolitej”, bo jestem przekonany, że dyskusja o Polsce 2050 powinna się toczyć publicznie. Powinna się odbywać na oczach i z udziałem Polaków, a nie w zaciszu ministerialnych gabinetów. Jeśli w połowie tego stulecia chcemy się cieszyć nowoczesnym, silnym, demokratycznym, realizującym wolnościowe aspiracje Polaków państwem, prócz honorowania wartości konstytucyjnych i prawa musimy w szerokim gronie zdefiniować wizję tego państwa i coś, co nazywam jego osiami rozwojowymi - napisał w "Rzeczpospolitej" z 27 września redaktor naczelny "Rz" Bogusław Chrabota rozpoczynając cykl publikacji poświęconych strategii Polska 2050.

Dlatego pozostaje nam przynajmniej możliwość refleksji o tym, co będzie w przyszłości. „Rzeczpospolita" pod roboczym tytułem Polska 2050 chce taką dyskusję zaproponować. Ale warunkiem przedwstępnym dyskusji o tym, jak będzie wyglądał nasz kraj w połowie XXI wieku, jest przyjęcie założenia, że Polska będzie w tym czasie istnieć jako wspólnota narodowa i jako państwo. Dlatego musimy sobie najpierw odpowiedzieć na dwa podstawowe pytanie. Jeśli określimy polskość jako pewną wspólnotę wartości, musimy dziś je zdefiniować i starać się je zachować. Musimy opowiedzieć sobie na nowo historię ostatnich stu lat, by zrozumieć, kim jesteśmy dzisiaj, z czego jesteśmy dumni, ale nie po to, by zatrzymywać się w przeszłości, lecz odpowiedzieć sobie, kim chcemy być w przyszłości. Na czym chcemy oprzeć Polskość, z której będziemy dumni w połowie XXI wieku? Ma to wymiar też bardzo praktyczny. Nie będzie wspólnoty nie tylko bez wartości, ale też bez pewnego poziomu jedności i solidarności społecznej.

Drugą kwestią jest państwo. Tysiąc lat temu na zachód od plemion słowiańskich, które zostały zjednoczone i stworzyły państwo Piastów, mieszkali Słowianie Połabscy. Między Polską a Niemcami nie zbudowali jednak własnego państwa i spychani byli na coraz większy margines, aż do dziś została ich zaledwie garstka. Po doświadczeniach XIX a przede wszystkim połowy XX wieku, Polacy doskonale wiedzą, jakie ryzyko wiąże się z sytuacją, gdy nie mieliśmy własnego państwa. Przetrwanie naszego państwa nie zależy wyłącznie od nas. Bardzo wiele zależy od wydarzeń geopolitycznych, na które możemy nie mieć w ogóle wpływu.

Jeśli obecny porządek europejski upadnie i nasz kontynent ogarnie chaos, jeśli znów Zachód szturmować będą miliony migrantów, jeśli wojna przybliży się do naszych granic, istnienie naszego państwa nie będzie wcale taką oczywistością. Dlatego kreśląc strategię Polska 2050 powinniśmy sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, jak zrobić, by nie tylko przetrwało, ale potrafiło odpowiadać na wyzwania XXI wieku nasze państwo, jak sprawić, by przetrwała polskość.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL