fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Polska 2050: Nie zapomnieć o ludziach

Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz
"Ale po co?" – to pierwsza reakcja osób ze świata biznesu i polityki, którym przedstawiłem podczas Europejskiego Forum Nowych Idei pomysł rozpoczętego właśnie przez „Rzeczpospolitą" projektu strategii „Polska 2050". Często słyszałem: „ale przecież tyle było takich dokumentów i nic z nich nie wyniknęło". Fakt, było ich nawet za dużo. Tylko to nie zwalnia nas z odpowiedzialności za przyszłość. Nie można oczekiwać, że ktoś to zrobi za nas. A zwłaszcza politycy.

Oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że decydenci przekują w praktyczne rozwiązania wnioski zawarte w białej księdze „Polska 2050". Ale jest szansa, że wiele wizji i pomysłów zostanie przekutych w konkretne rozwiązania. Przez organizacje społeczne, lokalne społeczności lub po prostu Polaków. Suma małych zdarzeń pchnie nas do przodu. Nie zastąpi to oczywiście kompleksowej strategii rozwoju, ale będzie bezpiecznikiem na wypadek, gdyby kolejne tego typu dokumenty swój żywot skończyły w koszu.

Czytaj także:

Pietryga: Strategia na czasy przełomu

Szułdrzyński: Przetrwanie polskości

Kowalczyk: Wyjrzyjmy z kononu

 

Polska 2050:

Nie ma możliwości rozwoju państwa bez dalekosiężnej strategii, która nie tylko tworzy wyobrażenie przyszłej prosperity, ale również buduje ścieżkę dojścia do założonego celu.


Dlatego wysoko sobie cenię prace podjęte w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju w zakresie przygotowania takiej strategii rozwojowej. Zostałem zaproszony do udziału w nich jako ekspert, ale wybieram inną, naturalną dla mnie ścieżkę.


Publikacja na ten temat ukazuje się w „Rzeczpospolitej”, bo jestem przekonany, że dyskusja o Polsce 2050 powinna się toczyć publicznie. Powinna się odbywać na oczach i z udziałem Polaków, a nie w zaciszu ministerialnych gabinetów. Jeśli w połowie tego stulecia chcemy się cieszyć nowoczesnym, silnym, demokratycznym, realizującym wolnościowe aspiracje Polaków państwem, prócz honorowania wartości konstytucyjnych i prawa musimy w szerokim gronie zdefiniować wizję tego państwa i coś, co nazywam jego osiami rozwojowymi - napisał w "Rzeczpospolitej" z 27 września redaktor naczelny "Rz" Bogusław Chrabota rozpoczynając cykl publikacji poświęconych strategii Polska 2050.

Projekt „Polska 2050" startuje z sześcioma – określonymi przez redaktora naczelnego Bogusława Chrabotę – osiami rozważań: demografia, infrastruktura, „ukryci championi", „zielona" Polska, inwestycje oraz metropolitalne huby. Dodaję jeszcze jedną: kapitał ludzki.

Kapitał ludzki rozumiany jako kompetencje miękkie, umiejętność komunikacji, zdolność poruszania się w coraz bardziej skomplikowanym świecie i zdrowie psychiczne. Nie bez powodu ta ostatnia kwestia była jednym (nowym) z tematów tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Uważam, że to nie rozwój technologii sam w sobie doprowadza do coraz większego zagubienia człowieka jako jednostki w realiach świata. To dlatego, że nikt, na szerszą skalę, nie pomyślał, że my również potrzebujemy nowego „systemu operacyjnego".

Nie będzie miało bowiem znaczenia to, ile narzędzi i rozwiązań wymyślimy, jeśli nie będzie za tym szedł rozwój naszych umiejętności współpracy, komunikacji i rozumienia zmian. Tzw. wskaźnik nieszczęścia wyliczany przez Instytut Gallupa jest na poziomie 30 punktów, najwyższym od dziesięciu lat. Tyle samo czasu upłynęło, zanim zwykły telefon komórkowy stał się współczesnym smartfonem. A człowiek stoi w miejscu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA