fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

43-letni Polak zatrzymany za współpracę ze służbami specjalnymi Rosji

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Marcina K. 5 maja.
ABW
43-letni Polak miał współpracować ze służbami specjalnymi Rosji, złożył obszerne wyjaśnienia i usłyszał zarzut szpiegostwa.

Marcin K. mieszkający w pobliżu wschodniej granicy został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego 5 maja.

– Realizował zlecone zadania, w tym przekazywał rosyjskim służbom specjalnym informacje i materiały z zakresu wojskowości oraz o podmiotach i polskich obywatelach, czyli dane istotne dla działań rosyjskich na terenie i na szkodę RP – podaje Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Zatrzymany przyznał się do zarzucanych mu czynów i – według naszych informacji – złożył wyjaśnienia. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

Śledztwo ABW jest prowadzone pod nadzorem Mazowieckiego Wydziału ds. Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Dotyczy „brania udziału przez ustalonych obywateli RP i Federacji Rosyjskiej w działalności rosyjskiego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, tj. przestępstwa z art. 130 § 1 kodeksu karnego" – czytamy w komunikacie Agencji.

– Czynności procesowe, które doprowadziły do zatrzymania mężczyzny, prowadzone były w precyzyjny i skoordynowany sposób. Przeszukano kilka miejsc, przesłuchano kilkunastu świadków. Zabezpieczone rzeczy i dokumenty uzupełniają istotnie zebrany dotychczas materiał dowodowy – informuje Stanisław Żaryn.

Ze względu na fakt, że znaczna część materiałów śledztwa ma charakter niejawny, prokuratura ani służby nie podają, na czym konkretnie miały polegać zadania realizowane przez 43-latka.

Jak udało nam się ustalić, Marcin K. to mieszkaniec gminy położonej przy granicy z Kaliningradem. Nie jest związany z żadnym urzędem czy instytucją państwową, nie posiada też szczególnych przymiotów przypisywanych szpiegom. W czasach, kiedy obowiązywał tzw. mały ruch graniczny z Rosją, utrzymywał się z handlu. Według informacji nieoficjalnych „Rzeczpospolitej" obcemu wywiadowi miał przekazywać informacje z granicy z Polską. Jakie? – Nie ujawniamy szczegółów, bo sprawa jest świeża, a do tego rozwojowa – mówi nam osoba znająca kulisy.

Od 2016 r. pod pretekstem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży Polska zawiesiła mały ruch graniczny z Rosją i Ukrainą. Do dziś nie został przywrócony. Przekraczanie granicy odbywa się na podstawie płatnych wiz, ale od 15 marca ubiegłego roku – już z powodów pandemii – ruch turystyczny praktycznie zamarł, odbywa się głównie ruch transportowy. – Ruch jest mniejszy o 4–6 tys. aut na dobę – mówi nam kpt. Mirosława Aleksandrowicz, rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiej Straży Granicznej.

Obecnie wizy pozwalające na przekraczanie granicy są wydawane na ściśle określony czas. Jednak Marcin K. miał wjeżdżać do Rosji na uprzywilejowanych warunkach – przebywał tam dłużej, niż pozwalała na to wiza. Informacje z Polski, jakie przekazywał K., mogły być cenne dla rosyjskiego wywiadu. – W czasach małego ruchu granicznego infiltracja obcego wywiadu ze Wschodu była znacznie łatwiejsza. Obecnie jest utrudniona – mówi nam funkcjonariusz ABW.

Przekazywane przez K. obserwacje mogły mieć tym większe znaczenie, że Rosja gromadzi coraz więcej wojsk tuż przy granicy z Polską – w tym roku w obwodzie kaliningradzkim powstała nowa dywizja zmotoryzowana.

43-latek podczas przesłuchania oprócz przyznania się do zarzutów – według naszej wiedzy – złożył obszerne wyjaśniania opisujące szczegółowo rodzaj i częstotliwość utrzymywanych z Rosjanami kontaktów.

Płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu, ocenia, że Marcin K. mógł być dla Rosjan elementem tzw. infrastruktury wsparcia, np. przenoszenia czegoś przez granicę lub łączenia kontaktów. Nazywa się to „płytkim wywiadem". – Taka pomoc może być cenna. Pytanie – kto, jaka służba go obsługiwała po obcej stronie – wskazuje Małecki.

Marcinowi K. grozi do dziesięciu lat więzienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA