fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Podejrzane interesy Azjatów z Wólki Kosowskiej

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
Transfer nielegalnych zysków z handlu w Wólce Kosowskiej nadal kwitnie. Właśnie wpadła grupa, która wywiozła z Polski 5,8 mln dol. W proceder angażują się Hindusi.

Fikcyjne spółki służące do nielegalnych operacji i gotówka wywożona w torbach, z pominięciem systemu bankowego, bez wiedzy fiskusa – takie nadużycia azjatyckich firm działających w centrum handlowym pod Warszawą kontrole skarbówki i służb zaczęły ujawniać już kilka lat temu. Jak się okazuje, problem nie zniknął.

Śledczy rozbili właśnie zorganizowaną, międzynarodową grupę przestępczą, która wytransferowała z Polski 5,8 mln dol., oszukując Skarb Państwa na podatkach – z tego tytułu straty sięgnęły 6 mln zł.

– Przestępstwa zarzucane podejrzanym to, obok kierowania albo działania w zorganizowanej grupie przestępczej, nieujawnienie transakcji i przychodów podlegających opodatkowaniu oraz pranie brudnych pieniędzy – mówi „Rzeczpospolitej" Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, która rozbiła grupę wspólnie z policjantami białostockiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji przy wsparciu Podlaskiego oraz Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Grupa (działająca od 2017 r.) importowała głównie odzież z Dalekiego Wschodu drogą morską poprzez kraje strefy Schengen, wykorzystując do tego fikcyjnie działające stworzone tylko w tym celu spółki. Następnie towary były sprzedawane w centrum handlowym w Wólce Kosowskiej, z omijaniem podatków, a zyski transferowano do Chin, Hongkongu i Emiratów Arabskich.

Formalnie grupą miał kierować 54-letni Polak (oficjalnie prokurent bądź współwłaściciel spółek wykorzystywanych w procederze). Od niego Hindusi przejmowali kwoty od 30 do 100 tys. dol. Zyski ze sprzedanych towarów były wywożone także bezpośrednio w gotówce.

– To był jeden z kanałów dystrybucji. Zatrzymani Hindusi wywozili z Polski pieniądze w torbach i bagażach podczas podróży rejsowymi samolotami. Jednorazowo do kilkunastu tysięcy dolarów – mówi nam jeden ze śledczych.

– Wśród zatrzymanych jest kierujący grupą oraz osoby z jej ścisłego kierownictwa. Wstępnie wyliczone straty, jakie poniósł Skarb Państwa, to ponad 6 mln zł – mówi prok. Saduś.

Wszyscy trafili do aresztu. W tym znany w tekstylnym biznesie Hindus, mieszkający w Polsce, mający polskie obywatelstwo i oficjalnie prowadzący firmy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA