Reklama

Proces nazisty. Świadek zmyślił pobyt w obozie Stutthof?

Zeznanie świadka z Florydy podczas jednego z ostatnich procesów byłego strażnika w nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof zostały zakwestionowane. Niemieckie media podały, że mężczyzna nie jest tak naprawdę Żydem.

Aktualizacja: 15.01.2020 05:34 Publikacja: 14.01.2020 20:36

Proces nazisty. Świadek zmyślił pobyt w obozie Stutthof?

Foto: AFP

76-letni Moshe Peter Loth to amerykański świadek, który trafił na pierwsze strony gazet w listopadzie. Mężczyzna podszedł do oskarżonego 93-letni były strażnik w nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof i powiedział, że mu wybacza. 

Bruno Dey to były szeregowy SS, który stanął przed sądem w Hamburgu. W latach 1944-1945 był strażnikiem w obozie Stutthof. 93-latek jest oskarżony o współudział w morderstwie. 

Czytaj także:

Były strażnik SS na rozprawie: Widziałem, jak ludzie prowadzeni są do komory gazowej

Loth twierdzi, że jest jedną z osób, które przeżyły Holokaust. Powiedział, że on i jego matka byli więźniami obozu, gdy Dey był tam strażnikiem.

Reklama
Reklama

To właśnie pod Gdańskiem mieli mu naziści wytatuować numer więzienny. 

W poniedziałek rzecznik prasowy hamburskiego sądu rejonowego Kai Wantzen powiedział CNN, że analiza przeprowadzona przez przewodniczącą sądu Anne Meier-Göring wykazała, że numery więzienne były wytatuowane tylko w Auschwitz. 

Sąd stwierdził, że zeznania świadka nie są wiarygodne. Sąd nie ma pewności, czy mężczyzna i jego matka rzeczywiście trafili do obozu.

Adwokat Lotha przekazał, że jego klient wycofał swój udział z procesu. 

Pierwsze wątpliwości w sprawie 76-latka pojawiły się w grudniu. "Der Spiegel" poinformował, że rodzina mężczyzny nie jest żydowska. Byli to protestanci - tak wynika z dokumentów z urzędu stanu cywilnego w Dortmundzie i rejestrów kościelnych. 

Niemiecka media podały, że matka mężczyzny była w obozie, ale została z niego zwolniona w kwietniu 1943 roku, miesiąc przed narodzinami mężczyzny.

Reklama
Reklama

W dokumentach z obozu nie znaleziono żadnych dowodów świadczących o żydowskich pochodzeniu świadka. 

Bruno Dey, pomimo wieku, będzie sądzony w sądzie dla nieletnich. Służbę w obozie rozpoczął, gdy miał 17 lat. Jeśli zostanie skazany, grozi mu od 6 miesięcy do 10 lat więzienia.

Przestępczość
Brigitte Macron kontra hejterzy. Sąd w Paryżu wydał wyrok
Przestępczość
Nicolás Maduro i Cilia Flores doprowadzeni do sądu. Co się tam wydarzy?
Przestępczość
Berlin. Po pożarze dziesiątki tysięcy mieszkań bez prądu. Do podpalenia przyznała się Vulkangruppe
Przestępczość
Tajemniczy ładunek rosyjskiego statku, który zatonął. Co przewoził Ursa Major?
Przestępczość
Kolejny skandal korupcyjny wstrząśnie Ukrainą? NABU i SAP ujawniły proceder w Radzie Najwyższej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama