fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

USA: 48-latek oskarżony - zapis morderstwa leżał na ulicy

stock.adobe.com
48-latek z Alaski został oskarżony o morderstwo po tym jak na ulicy znaleziono kartę pamięci, na której znajdowały się zdjęcia i nagrania przedstawiające mordowanie przez niego kobiety - informuje CNN.

30 września kobieta zadzwoniła na policję w Anchorage, aby poinformować policjantów o przerażającym znalezisku. Mówiła, że znalazła kartę pamięci zawierającą zdjęcia i nagrania przedstawiające duszenie, bicie i gwałcenie nieznanej jej kobiety. Karta była opisana jako "Zabójstwo w śródmiejskim hotelu Marriott".

Policjanci z Anchorage wszczęli śledztwo w tej sprawie. Zabezpieczyli 39 zdjęć i 12 nagrań wideo ze znalezionej karty.

Na karcie znajdowały się zdjęcia nagiej, posiniaczonej i zakrwawionej kobiety leżącej obok łóżka. Na nagraniach było widać, że kobieta jest duszona i ma problem ze złapaniem oddechu, podczas gdy mężczyzna, który ją dusi, śmieje się.

Policjantom udało się ustalić, że kobieta przedstawiona na zdjęciach i nagraniach została zabita w pierwszym tygodniu września. Dwa dni po otrzymaniu karty pamięci policja otrzymała zgłoszenie o ludzkich zwłokach znalezionych niedaleko drogi w południowej części Anchorage. Szczątki - jak się okazało - były zwłokami przedstawionej na nagraniu kobiety.

8 października na lotnisku międzynarodowym w Anchorage policja aresztowała Briana Stevena Smitha, imigranta z RPA, który jest podejrzewany o zabójstwo kobiety.

Smith miał zameldować się w hotelu Marriott w Anchorage 2 września i mieszkać w nim do 4 września. Dywan widoczny na nagraniu wygląda dokładnie tak, jak dywan w apartamencie, w którym mężczyzna był zameldowany.

Nazwiska ofiary nie ujawniono - policja próbuje obecnie ustalić jej tożsamość. Kobieta widoczna na nagraniach wyglądała jak rdzenna mieszkanka Alaski.

Policja podziękowała kobiecie, która znalazła kartę pamięci za to, że ta przekazała funkcjonariuszom znaleziony dowód zbrodni. "To kolejny przykład tego, że gdy dzieje się coś podejrzanego, należy o tym powiedzieć (policji)" - czytamy w komunikacie.

Źródło: CNN
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA