fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Nielegalny alkohol groźny dla gospodarki

123rf.com
Polska jest jednym z krajów o największych problemach wynikających z szarej strefy w rynku alkoholi na świecie.

O problemach z szarą strefą w Polsce napisali analitycy Organizacja Europejskiej Współpracy Gospodarczej (OECD) w ostatnim raporcie.

- Niestety, raport OECD nie pokazuje nas w najlepszym świetle. Tak jak ostrzegaliśmy, coraz więcej danych wskazuje na wzrost szarej strefy w Polsce po ostatniej podwyżce akcyzy na napoje spirytusowe – komentuje Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. - Trudno dziwić się przestępcom, że rozwijają działalność jeżeli jest to tak opłacalne. Na jednej cysternie o pojemności 30 tys. litrów zawierającej odkażony alkohol przemysłowy budżet państwa traci ponad 2 mln z tytułu nieodprowadzonych podatków (akcyzy i VAT). Przestępcy zarabiają mniej więcej drugie tyle.

Jak dodaje, potrzebna jest rzetelna analiza zjawiska i racjonalna polityka podatkowa państwa.

- To ważne dla całej gospodarki, bo funkcjonowanie szarej strefy zmniejsza zdolność legalnych przedsiębiorców z branży spirytusowej do rozwoju eksportu, inwestowania i zatrudniania. A to przyniosło by korzyść szczególnie lokalnym społecznościom, skupionym wokół zakładów produkcyjnych – zaznacza szef ZP PPS.

Produkcja napojów spirytusowych wciąż nie wróciła do poziomów sprzed podwyżki akcyzy. Zwiększył się natomiast import alkoholu przemysłowego. W 2014 r. import skażonego spirytusu z UE do Polski wzrósł blisko trzykrotnie. Najwięcej, wzrost aż o 1000 proc., wjechało spirytusu z Węgier, który jest najłatwiejszy do odkażenia – podaje ZP PPS.

To pierwszy raport OCEDC tej na temat nielegalnego handlu. Wynika z niego, że szara strefa w przypadku alkoholu ma nie tylko znaczące skutki fiskalne, ale również poważne zdrowotne (zgony z powodu spożycia toksycznego alkoholu miały miejsce m.in. w Polsce, Czechach i na Słowacji).

- Prowadzona w ostatnich latach przez europejskie rządy surowa polityka fiskalna miała wielowymiarowy, negatywny wpływ na działalność branży – mówi Paul Skehan, szef spiritsEUROPE współautor raportu OECD w części dotyczącej nielegalnego handlu alkoholem w UE. - Nie tylko dlatego, że w portfelach naszych klientów było mniej pieniędzy, ale również wpłynęła na zmniejszenie dochodów budżetowych, co wielu ministrów finansów chciało zrekompensować poprzez zwiększenie opodatkowania naszych produktów. Doprowadziło to do wzrostu nielegalnego handlu alkoholem, który jest bezpośrednio związany z nadmiernym opodatkowaniem legalnych wyrobów – dodaje.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA