fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Tanie jaja z Ukrainy popsują rynek polskim producentom

pexels.com
Po słodyczach i zbożu przyszła pora na kolejną tanią żywność z Ukrainy. Na dostawę jaj przez ukraińskiego giganta na rynek unijny wyraziła właśnie Komisja Europejska. Polscy eksporterzy są zaniepokojeni.

Już od końca lutego będzie mogła eksportować jaja na rynek unijny ukraińska grupa kapitałowa Avangardco – poinformowała Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz. Chodzi o jajka klasy A, czyli takie, jakie trafiają na półki sklepowe. Avangardco zapowiada, że pierwsze partie jaj dostarczy już w marcu. Zakład, który otrzymał zezwolenie, może wyprodukować rocznie nawet 1,6 mld jaj.

– Import jaj z Ukrainy do Polski jest oczywiście pewnym zagrożeniem – mówi „Rzeczpospolitej" Barbara Woźniak, członek zarządu Ferm Woźniak, największego polskiego producenta jaj. Chodzi nie tylko o cenę, ale też unijne normy, których – zdaniem Woźniak, ukraińskie jaja nie spełniają. – Na cenę jaj w głównej mierze wpływają koszty produkcji, które na Ukrainie są zdecydowanie niższe. Dlatego nasza firma na polskim rynku stawia na budowę marki własnej – dodaje. Pod koniec ubiegłego roku do sklepów trafiły pierwsze jaja marki Zdrovo. – Właśnie dlatego uważamy, że nasze jaja obronią się jakością, na którą między innymi wpływ ma pasza z naszych własnych mieszalni pasz – dodaje.

Polska Izba uważa, że ta decyzja Komisji Europejskiej będzie miała poważne skutki dla polskich producentów jaj. Przez napływ dużo tańszych jaj, wzrośnie konkurencja eksportowa, a polscy eksporterzy odczują spadek rentowności, tzn. wywóz jaj z Polski będzie dużo mniej opłacalny. – Podstawą takich  przewidywań, jest fakt, że Polska około 40 proc. produkcji jaj w skorupkach przeznacza na eksport – w ponad 90 proc. do Unii Europejskiej – mówi Katarzyna Gawrońska z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz. Specjalista uspokaja jednak, że sytuacja nie powinna mieć jednak wpływu na rynek krajowy. – Naszym zdaniem, ukraińscy eksporterzy mogą poszukiwać klientów w krajach unijnych, na rynkach których będą wstanie wypracować znacznie wyższą marżę, niż jest to możliwe w Polsce. Pomimo tego, że poziom kosztów produkcji na Ukrainie jest o wiele niższy niż we Wspólnocie, polski rynek wewnętrzny może nie być aż tak interesujący z uwagi na konkurencyjność cenową – tłumaczy Gawrońska. Avangardco to nie pierwszy ukraiński gigant, który sprzedaje tanie jaja do Unii Europejskiej. Od października 2017 r. zakład grupy Ovostar Union korzystał z bezcłowego kontyngentu taryfowego i wysyłał do Europy jaja w skorupkach. – Z obserwacji polskiego rynku przeprowadzonych w tamtym okresie wynika, że ukraińskie firmy nie były wstanie zbudować przewagi konkurencyjnej w oparciu o cenę  w stosunku do polskich sprzedawców – mówi Gawrońska.

Zdaniem Izby, ukraiński gigant działa agresywnie poza Europą, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i rynkach azjatyckich. To jeden z największych konkurentów dla unijnych eksporterów w globalnym handlu jajami i ich przetworami. Gawrońska twierdzi, że przez to polskim firmom trudniej jest utrzymać dotychczasowe kontakty handlowe i nawiązywać nowe z partnerami z tego regionu świata. – Obawiamy się, że dzięki przyzwoleniu organów UE, przedsiębiorcy z Ukrainy będą silnie zabiegać o jak najszybsze  ożywienia sprzedaży eksportowej jaj w skorupkach także w Unii Europejskiej, a konsekwencje tego mogą być bardzo dotkliwe.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA