fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Na święta nowe foie gras, ale droższe

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Hodowcy kaczek w południowo-zachodniej Francji wznowili działalność po wybiciu milionów ptaków i 6 tygodniach przerwy, bo usunięto skutki ostatniej epidemii ptasiej grypy.

Łącznie 2 tys. gospodarstw w 5 departamentach wznawia stopniowo działalność przerwaną na pół roku w najpoważniejszych przypadkach. — Spodziewamy się, że w ciągu półtora miesiąca wszyscy hodowcy wznowią pracę — powiedział dziennikarzom szef organizacji producentów foie gras, CIFOG, Christophe Barrailh.

- To ważny dzień, bo znów możemy przyjmować pisklęta w naszych gospodarstwach, ale to jedynie pierwszy krok, nie oznacza końca tej bolesnej historii. Jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia — powiedział. Pierwszych przetworów z dotkniętych regionów należy spodziewać się najwcześniej pod koniec sierpnia lub na początku września — dodał.

Francja mająca największe w Europie stado ptactwa drobiowego została najbardziej dotknięta wirusem H5N8 ptasiej grypy przeniesionym na kontynent pod koniec ubiegłego roku przez wędrowne ptaki. Utrata ok. 12 mln kaczek w tym roku, 30 proc. mniej niż rok temu — 4,5 mln wybitych i 7,5 mln nie wyhodowanych — w połączeniu z dodatkowymi kosztami walki z ogniskami wirusa, spowoduje wzrost cen foie gras, pasztetu z kaczych i gęsich wątróbek, jednego z przysmaków na świątecznym stole Francuzów — stwierdzili producenci, ale nie chcą podawać dokładnych prognoz. W ubiegłym roku po pierwszym kryzysie ceny wzrosły o 10 proc.

Chcąc uniknąć trzeciego kryzysu z ptasią grypą tej zimy branża postanowiła podjąć drastyczne kroki w zakresie biobezpieczeństwa. — Mniejsza liczba kaczek i nowe nakłady na dostosowanie się do norm spowodują nieuchronnie wzrost cen. Za wcześnie jeszcze mówić, o ile — uprzedził Barrailh.

Rząd obiecał wsparcie dla pokrycia części utraconych przychodów. Hodowcy liczą, że wypłaci pozostałe 30 proc. subwencji obiecanych po pierwszym kryzysie pod koniec 2015 r.

Koszt drugiego dużego kryzysu z powodu ptasiej grypy we Francji wyniesie w tym roku ok. 350 mln euro — 170 mln przez hodowców i 180 mln przez zakłady przetwórstwa — po 270 mln w 2016 r., gdy rolnicy w tym regionie kraju musieli zaprzestać hodowli na kilka miesięcy dla uniknięcia rozprzestrzeniania się wirusa H5N1 — podała CIFOG. Ponadto hodowcy będą musieli zainwestować w nowy sprzęt, narzędzia i środki czyszczące i w dodatkowe zamknięte pomieszczenia do trzymania kaczek w okresach, gdy będą narażone najbardziej na zarażenie się od wędrownych dzikich ptaków.

Eksport francuskiego foie gras zmalał w ostatnich latach z powodu ptasiej grypy, bo takie kraje jak Japonia, duży importer tego towaru, zamknęły swe granice. Sprzedaż zagranicę zmalała w 2016 r. do 85 mln euro ze 104 mln w 2015 r., w tym roku ma wynieść podobnie 85 mln euro.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA