fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Kawa podrożeje przez klimat

Bloomberg
Kawosze niebawem będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni, żeby zakosztować swojego ulubionego napoju. Już w tym kwartale można spodziewać się wzrostu cen kawy.

Portalspozywczy.pl, powołując się na raport „Ile zapłacimy za kawę? Dynamika i perspektywy cen kawy” z Centrum im. Adama Smitha twierdzi, że trzeba przygotować się na kilka podwyżek w tym roku.

Przyczyną wzrostu cen kawy są klimatyczne zmiany na terenach największych eksporterów pobudzających ziaren.

Najważniejsze kraje, których dotykają zmiany klimatyczne i pogarszające się warunki pogodowe to Brazylia i Wietnam z których pochodzi połowa światowego eksportu.

W 2016 r. Brazylię dotknęły susze. To tam uprawia się arabikę, która stanowi 70 proc. rynku kawy na świecie. Jest ona bardzo czuła na zmiany klimatyczne, gdyż zbyt wysoka temperatura przyspiesza jej dojrzewanie, co ma zły wpływ na jakość ziaren.

Największa od 90 lat susza dotknęła również Wietnam. Produkowana tam kawa typu robusta osiągnęła najwyższy poziom cen od 2011 r. Ma to silne przełożenie na rynek polski, gdyż 38 proc. importowanej do nas kawy pochodzi właśnie z Wietnamu.

Znaczny wpływ na ceny kawy mają również spekulacje na giełdzie Forex, gdzie dokonuje się wymiany walut. Za kawę płaci się w dolarach, a ten stoi ostatnio na rekordowo wysokim poziomie.

- Pewnym pocieszeniem jest fakt, że kawa w Polsce jest dużo tańsza, niż w innych krajach Europy. Dotyczy to zarówno produktów na półkach sklepowych, jak i kawy pitej przez Polaków
w kawiarniach. Tym samym prognozujemy, że pierwsza tegoroczna zmiana cen nie spowoduje obniżenia jej spożycia, dotychczas kształtującego się nad Wisłą na poziomie 2.3 kg na osobę rocznie. Tym bardziej, że ilość pitej kawy w Polsce do tej pory regularnie i systematycznie rosła – mówi Przemysław Remin, jeden z autorów raportu.

Przyszłość kawy nie jest jednak różowa, bo podwyżki i spadek popytu nie są jedynym problemem. Wydajność plantacji w krajach eksportujących kawę regularnie spada. W samej Tanzanii w ostatnim półwieczu wydajność spadła o 46 proc. Okazuje się, że wzrost minimalnej temperatury na farmach o 1 stopień Celsjusza zmniejsza wydajność z hektara o 137 kg kawy. Podobnie jest w Kolumbii, Etiopii i Kenii.

W raporcie można znaleźć też odniesienie do dokumentu z którego wynika, że w 2050 r. z powodu postępujących zmian klimatycznych, aż 50 proc. terenów, na których dzisiaj uprawia się kawę, nie będzie się dłużej do tego nadawać. To będzie musiało przełożyć się na ceny i dostępność napoju kawoszy.

 

źródło: portalspozywczy.pl

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA