Clintonowie zachowali się z klasą. W piątek w południe przed Kapitolem zobaczymy zarówno Billa, jak i Hillary. Będą też Jimmy Carter i George W. Bush. W przeciwieństwie do Baracka Obamy nowy prezydent nie zdołał natomiast przekonać do udziału w ceremonii żadnej z czołowych gwiazd amerykańskiego show-biznesu. Amerykański hymn odśpiewa więc Jackie Evancho, laureatka amerykańskiej edycji programu „Mam talent!".
Nie padnie też rekord frekwencji: organizatorzy liczą, optymistycznie, na 800 tys. uczestników, ale i to tak kilkakrotnie mniej niż w przypadku Obamy. Trump wieczorem weźmie udział jedynie w trzech balach wydanych na jego cześć. Jak ustalił „Washington Post", tylko 108 barów stolicy wystąpiło o zgodę na wydłużenie godzin otwarcia wobec 280 podczas inauguracji poprzedniego prezydenta.