Bloomberg, powołując się na osobę znającą kulisy rozmów, twierdzi, że trwają rozmowy o porozumieniu, które przypomina wstępne porozumienie o zakończeniu wojny USA i Izraela z Iranem, podpisane przez Donalda Trumpa 17 czerwca w Wersalu, a przez prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana w Teheranie. Tamto porozumienie miało doprowadzić finalnie do zawarcia kompleksowej umowy, ale do tego nigdy nie doszło, a różnice zdań co do zapisów dotyczących m.in. cieśniny Ormuz i kontroli nad nią doprowadziły do ponownej eskalacji konfliktu. 

Iran przedstawił propozycję USA. Warunki jak w porozumieniu, które obie strony już podpisały

Trump przemawiając na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, mówił, że albo zawrze umowę z Iranem, albo go unicestwi. Z kolei przedstawiciel Białego Domu cytowany przez Bloomberga oświadczył, że prezydent Trump pozostaje otwarty na rozmowy z Iranem, zaznaczył jednocześnie, że USA nie muszą negocjować, gdyż ich pozycja jest mocna dzięki kampanii zaostrzanych sankcji oraz trwającej blokadzie morskiej, co wywiera presję na irańską gospodarkę.

Czytaj więcej

Ukryty szlak ropy przez Ormuz. Oficjalne dane nie pokazują całego transportu

„Financial Times” podał, że irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział grupie dziennikarzy w Nowym Jorku, iż jego kraj przedstawił USA nową propozycję ponownego otwarcia cieśniny Ormuz pod warunkiem spełnienia określonych wymogów. Wcześniej podobne informacje przekazywało AFP.

Propozycje Iranu przewidują, że walki miałyby ustać w ciągu siedmiu dni. USA miałyby w tym czasie znieść blokadę irańskich portów wdrożoną po zablokowaniu przez Teheran Ormuzu, a także znieść sankcje i odmrozić irańskie fundusze – przekazała agencja Reutera. – Ormuz zostałby otwarty ostatniego dnia – oświadczył Aragczi, dodając, że Iran rozpocząłby wówczas rozmowy z USA na inne tematy, łącznie z zagadnieniami irańskiego programu nuklearnego.

Postanowienia porozumienia z 17 czerwca były bardzo podobne – jak się okazało jednak, obie strony inaczej interpretowały zapisy o cieśninie Ormuz. Iran uznał, że porozumienie uznaje jego kontrolę nad tym szlakiem wodnym, z kolei USA rozumiały zapisy umowy jako powrót do sytuacji sprzed wybuchu wojny, gdy cieśnina Ormuz była traktowana jako międzynarodowy szlak wodny, a żegluga przez nią była swobodna. 

Irańskie media: Teheran chce zakończenia wojny „na wszystkich frontach”

Irański prezydent Masud Pezeszkian, przebywający w Nowym Jorku na szczycie ONZ, podkreślił w przemówieniu, że Teheran nie zezwoli na swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz, dopóki utrzymywane będą sankcje i amerykańska blokada morska. Z kolei irańskie media państwowe poinformowały, że Aragczi przedstawił „stanowcze stanowisko” Teheranu w kwestii ponownego otwarcia cieśniny. Iran – w relacji irańskich mediów – miał zażądać natychmiastowego zniesienia przez USA blokady morskiej, odmrożenia irańskich aktywów oraz zakończenia wojny „na wszystkich frontach”. Ten ostatni punkt oznaczał dotychczas, że Iran oczekuje, iż Izrael wstrzyma działania przeciwko Hezbollahowi w Iranie. 

Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

– Nie zamknęliśmy cieśniny Ormuz – powiedział Pezeszkian w wywiadzie dla stacji Fox News, wyemitowanym 24 września wieczorem. – Była otwarta bez żadnych podstaw prawnych ani ram prawnych. To oni nas zaatakowali – przypomniał, nawiązując do ataku USA i Izraela na Iran z 28 lutego.