fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Tymczasowy areszt: prawo do wolności to gwarancja konstytucyjna

Fotorzepa, Łukasz Solski
Liczba aresztowań tymczasowych w ciągu czterech lat wzrosła do 8 tys. Jest dwukrotnie większa niż w 2015 r.

– Tego wzrostu nie uzasadnia dynamika przestępczości w Polsce. Liczba przestępstw spada, szczególnie kryminalnych z użyciem przemocy, spada także liczba skazanych – wyjaśnia Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Court Watch Polska.

Dziewięć na dziesięć wniosków, które wnoszą prokuratorzy, jest rozpatrywanych przez sądy pozytywnie, czyli zapada decyzja o tymczasowym aresztowaniu osoby, która nie otrzymała jeszcze wyroku. Tymczasowe pozbawienie wolności trwa trzy miesiące. Potem może wpłynąć do sądu wniosek o jego przedłużenie. Zostaje pozytywnie rozpatrzonych 95 proc. takich wniosków. Średni czas pobytu w więzieniu tymczasowo osadzonych według badań Court Watch Polska wynosi 8,5 miesiąca. Miesięczny koszt ich utrzymania to około 3,5 tys. zł.

– Zgodnie z przepisami tymczasowe aresztowanie ma być zabezpieczeniem dla prawidłowego toku postępowania, a nie karą – podkreśla Fundacja Courtch Watch Polska. – Zależy nam, aby poza tymi wyrokami formalnymi wynikającymi z przepisów sądy i prokuratury dbały o to, aby przesłanki i uzasadnienia były jak najbardziej zindywidualizowane i oddawały rzeczywistość.

Z badania akt spraw karnych z lat 2016–2018 przeprowadzonego przez Fundację wynika, że tekst z uzasadnieniami przesłanek aresztowania tymczasowego nie przekracza w większości 10 linijek.

Z kolei uzasadnienie przesłanki niewystarczalności środków nieizolacyjnych miało zwykle cztery linijki tekstu. W nich sąd, zgodnie z przepisami, powinien przeanalizować dotychczasowe życie podejrzanego i jego sytuację finansową.

Bartosz Pilitowski zwraca uwagę na społeczne konsekwencje tymczasowego aresztowania. Osadzeni mają rodziny, pracę, zobowiązania kredytowe i niejednokrotnie żadnej przeszłości kryminalnej.

– Środek zapobiegawczy jest cięższy niż kara. Nie można wychodzić na przepustki, nie ma pracy. Przedłużenie tymczasowego aresztowania jest powszechną praktyką. Taka osoba nie ma pewności, ile czasu spędzi w zakładzie karnym. Proponowane rozwiązania to zwiększenie obecności obrońcy już przy pierwszych czynnościach procesowych. Rozwiązaniem miałoby być podzielenie czasu, w którym zapada decyzja o tymczasowym aresztowaniu, na 24 godziny dla prokuratora, 24 godziny dla obrońcy, 24 godziny dla sądu. Jedną z propozycji jest także wprowadzenie możliwości dozoru elektronicznego, z którego obecnie korzystają tylko skazani – mówi prezes Court Watch Polska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA