Do zbrodni doszło w Miłoszycach w noc sylwestrową 1997 roku. W 2003 roku to właśnie za tę zbrodnię niesłusznie został skazany Tomasz Komenda, który w więzieniu spędził 18 lat.
Czytaj także: Proces ws. zbrodni miłoszyckiej przerwany. Niecodzienny powód
Sąd Najwyższy: Tomasz Komenda niewinny
Do gwałtu i zabójstwa 15-letniej Małgosi doszło podczas nocy sylwestrowej z 31 grudnia 1996 na 1 stycznia 1997 roku. Za udział w zbrodni miłoszyckiej Tomasz Komenda został niesłusznie skazany na 25 lat więzienia. Po 18 latach odsiadki został oczyszczony ze wszystkich zarzutów i wyszedł na wolność - przypomina Onet.
Tym razem na ławie oskarżonych zasiądą Ireneusz M. oraz Norbert Basiura. Kim są oskarżeni? Prawdopodobnie w zabójstwo 15-letniej Małgosi była zamieszana jeszcze jedna osoba.
Przed laty to Tomasz Komenda został skazany za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi w Miłoszycach. Komenda do aresztu trafił w 2000 roku, a w 2003 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał go na 15 lat więzienia. Rok później sąd drugiej instancji zaostrzył karę do 25 lat, a sprawa otarła się jeszcze o SN, ale wyrok już się nie zmienił.
Po latach policjanci i prokuratorzy wrócili do śledztwa, bo pojawiły się nowe dowody. 15 marca 2018 r. wrocławski sąd penitencjarny warunkowo zwolnił Tomasza Komendę z dalszego odbywania kary, natomiast 16 maja 2018 r. Sąd Najwyższy oczyścił go ze wszystkich zarzutów. Teraz Komenda domaga się prawie 19 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania.
W ponownym procesie zbrodni miłoszyckiej na ławie oskarżonych zasiądą Ireneusz M. oraz Norbert Basiura (zgodził się na publikację swoich danych - przyp.red). To właśnie ich śledczy oskarżyli o gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi. Proces, który poprowadzi sędzia Marek Poteralski, rozpocznie się dziś o godz. 9.30.
Wiadomo, że sędzia chce, by odbywały się co najmniej trzy posiedzenia w miesiącu, a prokuratura zamierza przesłuchać ponad 130 świadków. Prawdopodobnie w morderstwo była zamieszana jeszcze jedna osoba - jej poszukiwania cały czas trwają.
Czytaj więcej na onet.pl