fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Do Sejmu wraca projekt zakazujący aborcji

Kaja Godek
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Projekt delegalizujący aborcję w Polsce za tydzień znów ma być procedowany w Sejmie - poinformował onet.pl

Będzie to kolejna próba przeforsowania kontrowersyjnych przepisów przez antyaborcyjną aktywistkę Kaję Godek. Ustawa "Zatrzymaj aborcję" po raz pierwszy pojawiła się w Sejmie w 2017 r.

Temat zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych pojawia się w momencie podejmowania ważnych politycznych decyzji dotyczących walki z epidemią koronawirusa. Krytycy takiego ruchu piszę o "wrzutce" PiS i zwracają uwagę, że w obecnej sytuacji przeciwnicy nie wyjdą na ulice.

Gdyby projekt wszedł w życie, obecnie dozwolone przerwanie ciąży ze względu na "ciężkie i nieodwracalne upośledzenia płodu albo nieuleczalną chorobę zagrażającej jego życiu" byłoby nielegalne.

Temat aborcji wraca regularnie do Sejmu i do debaty społecznej. W 2016 r. protesty odbyły się w całej Polsce. Przeciwnicy wyszli też na ulice i przed Sejm w 2018 r.

Projekt "Zatrzymać aborcję" zaostrza ustawę antyaborcyjną. Całkowicie zakazuje aborcji i zakłada, że za spowodowanie śmierci dziecka poczętego grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Jeżeli śmierć dziecka spowodowała jego matka, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Matka - w myśl projektu - ma nie podlegać karze, jeśli działała nieumyślnie.

Czytaj więcej na onet.pl

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA