W czwartek "Super Express" poinformował, że była premier Beata Szydło myśli o założeniu wspólnej partii ze Zbigniewem Ziobrą. Nieoficjalnie informowano, że temat ten pojawił się podczas rozmów europosłanki PiS z prezydentem Andrzejem Dudą.

- Myślę, że z Beatą Szydło, Zbigniewem Ziobrą i jego posłami, poparciem kościoła i o. Tadeusza Rydzyka bylibyśmy w stanie powalczyć o kilkanaście procent - miał powiedzieć w rozmowie z "Super Expressem" jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy.

Była premier na Twitterze odniosła się do treści artykułu. "Radzę dziennikarzom, żeby odetchnęli i nie powtarzali prymitywnych wrzutek od niektórych członków partii z dziwną obsesją na moim punkcie" - napisała Szydło.

"Wszyscy dobrze wiemy, kto tworzy te plotki. Ja się nie „buntuję”, żadnej partii nie zakładam i nigdzie się z PiS nie wybieram" - dodała.

Nowa umowa koalicyjna

Według nieoficjalnych informacji, w sobotę około południa ma dojść do podpisania nowej umowy koalicyjnej między PiS, Porozumieniem a Solidarną Polską.

Do kryzysu w Zjednoczonej Prawicy doszło w związku z głosowaniem nad tzw. Piątką dla zwierząt. Nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt nie poparła Solidarna Polska (głosowała przeciw) i Porozumienie (wstrzymało się od głosu). Dzień po głosowaniu politycy PiS - Marek Suski i Ryszard Terlecki - deklarowali, że koalicja rządząca de facto przestała w związku z tym funkcjonować.