Ozdoba skomentował w ten sposób zarzuty korupcyjne, jakie od kilku tygodni stawiają obecnemu marszałkowi Senatu jego byli pacjenci - o czym szeroko informują media publiczne. Dotychczas większość oskarżających prof. Grodzkiego chciała zachować anonimowość, ale w sobotę jedna z takich osób ujawniła swoje personalia.
Wcześniej były pacjent prof. Grodzkiego poinformował, że zaoferowano mu 5 tysięcy złotych za sformułowanie zarzutów korupcyjnych pod adresem marszałka Senatu.
Pojawiające się pod adresem marszałka Grodzkiego zarzuty dotyczą przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za dostęp do usług medycznych. Prof. Grodzki wielokrotnie zaprzeczał tym zarzutom i zagroził pozwami osobom, które formułują oskarżenia pod jego adresem.
- Niestety obawiam się, że pan marszałek powinien jak najszybciej ustąpić z urzędu. Nie możemy dopuszczać do tego, żeby trzecia osoba w państwie była pod ostrzałem ludzi, którzy zarzucają jej proceder korupcyjny - ocenił Ozdoba.
Poseł przekonywał, że "skala oskarżeń jest coraz większa".
Ozdoba był też pytany, czy marszałek Grodzki powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za zaproszenie do Polski Komisji Weneckiej do czego - zdaniem polityków PiS - nie był uprawniony (o możliwości postawienia marszałka Grodzkiego przed Trybunałem Stanu mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro).
- Marszałek Grodzki nie miał w żadnym zakresie możliwości zapraszania Komisji Weneckiej. To była wizyta prywatna i wprowadzenie Komisji w błąd, bo zapraszający powinien wiedzieć jakie ma uprawnienia. Pan marszałek pomylił swoje role - mówił poseł PiS.