fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

PiS ma dość sprawy Igora Stachowiaka

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Partia Jarosława Kaczyńskiego nie ustaliła jeszcze scenariusza swojego kongresu.

Po tygodniu od ujawnienia nagrania z komisariatu we Wrocławiu nawet w samym PiS pojawiają się głosy, że potrzebna jest dymisja odpowiedzialnego za policję wiceministra Jarosława Zielińskiego. W ubiegłym tygodniu do sprawy odnieśli się w Sejmie ministrowie Błaszczak i Ziobro, ale polityczna dyskusja trwa. W tym swój udział ma też opozycja i... samo PiS.

– Gdybym był na miejscu wiceministra Zielińskiego, to podałbym się do dymisji – przyznał w piątkowej rozmowie na antenie TVP Info poseł PiS Janusz Szewczak. To był pierwszy taki sygnał płynący z obozu władzy, dotyczący dalszych politycznych losów wiceministra. I jak przyznają rozmówcy „Rz", Szewczak nie jest w swoim poglądzie odosobniony. Jednak to, że tak oficjalnie do swoich poglądów się przyznał, wzbudziło u niektórych polityków PiS, z którymi rozmawialiśmy, konsternację.

Zmiany w MSWiA mogłyby nastąpić przy okazji możliwej rekonstrukcji rządu. A okazją do rekonstrukcji mógłby być planowany na 1 lipca kongres. Z naszych informacji wynika, że nie ma jeszcze gotowego scenariusza zmian ani też ostatecznej decyzji, czy będą bardzo głębokie. Trwają też prace programowe - w ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie specjalnego zespołu w partii, który przygotowuje propozycje na kongres. Poza Kaczyńskim w jego skład wchodzą m.in. Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Ryszard Terlecki i Joachim Brudziński. To najlepiej pokazuje, że PiS przywiązuje do kongresu dużą wagę.

Tymczasem opozycja skutecznie utrzymuje sprawę Stachowiaka w centrum zainteresowania. W piątek na konferencji prasowej posłowie PO Borys Budka i Krzysztof Brejza zadali szefowej KPRM Beacie Kempie pytanie, czy „w trybie pilnym" po poniedziałkowej naradzie na Nowogrodzkiej udała się do komendy policji w Oleśnicy, gdzie – jak podkreślali – służyły osoby związane ze sprawą Stachowiaka.

– Znamienne jest, że w tej sprawie minister Kempa szuka wsparcia u swojego partyjnego kolegi Ziobry, natomiast do tej pory nie zaprzeczyła, że był ten wyjazd do Oleśnicy. To daje wiele do myślenia – mówi nam Borys Budka. Szefowa Kancelarii w piątek zapowiedziała, że ze względu na "insynuacje" i "pomówienia" polityków PO złoży zawiadomienie do Prokuratury Generalnej.

Ta sytuacja wymaga wewnątrzpartyjnej refleksji. Parlamentarzyści PiS – w tym jego najwyższe władze – spotkali się na wyjazdowym posiedzeniu w Strachocinie na Podkarpaciu, w Domu Rekolekcyjnym przy sanktuarium św. Andrzeja Boboli, ale obecność na nim – jak mówią nam politycy PiS – nie była obowiązkowa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA