fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo dla samorządów

Łatanie długu na zakręcie

Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło uwagę na sprzedaż sieci kanalizacyjnej przez gminę
shutterstock
Ustalenia CBA w Dubiecku pokażą, co wolno robić, aby ratować lokalne finanse.

Gmina Dubiecko ratowała swoje finanse sześć lat temu, sprzedając sieć kanalizacyjną, by po pięciu latach ją odkupić. Dziś transakcję tę bada Centralne Biuro Antykorupcyjne, zastanawiając się, czy w sprzedaży nie ukryto pożyczki? Dubiecko sprzedało sieć kanalizacyjną gminy firmie W.M. Trade sp. z o. o. z Wrocławia za blisko 4,5 mln zł, jednocześnie dzierżawiąc ją na 60 miesięcy na łączną kwotę ponad 2,5 mln zł. Sieć wróciła do gminy 30 listopada 2018 roku po cenie sprzedaży.

Sytuacja była zła

W momencie zawierania umowy z W.M. Trade o sprzedaż zwrotną gmina była poważnie zadłużona. Relacja kwoty długu do dochodów ogółem w 2012 roku wyniosła prawie 60 proc. Gmina dopuściła do wzrostu zobowiązań wymagalnych; spłacała nieterminowo raty kredytów zaciągniętych w 2012 roku. W lutym 2014 roku RIO unieważniło uchwałę rady gminy w sprawie wieloletniego planu finansowego, a w marcu uchwałę budżetową na 2014 rok. Wezwano także gminę do opracowania programu naprawczego. Mocą uchwały rady gminy taki program powstał, ale został unieważniony w kwietniu 2014 roku przez RIO z powodu przekroczenia relacji wynikającej z art. 243 ustawy o finansach publicznych (ufp) oraz założenia braku zachowania równowagi budżetowej w latach 2015–2025. W ostateczności budżet na 2014 rok ustaliło RIO. – Uważam, że samorządy, w trudnej dla siebie sytuacji finansowej, nie powinny sięgać po instrumenty niestandardowe jak w przypadku Dubiecka po „sprzedaż zwrotną", celem pozyskania pieniędzy dla doraźnego „podreperowania" relacji wskaźnikowej z art. 243 i pokrycia swoich zobowiązań. To nigdy nie rozwiązuje problemu, a tylko go na chwilę odsuwa. Natomiast jestem zwolennikiem przygotowania i przeprowadzenia działań naprawczych przez sam samorząd na swoich własnych zasadach, zanim RIO wezwie do ich przeprowadzenia. Wówczas samodzielnie można zdecydować o sposobach i skutkach tego, co i w jaki sposób chcemy zmienić – powiedział „Rz" Dariusz Giza, dyrektor generalny firmy ProPolis Consulting sp. z o.o. z Poznania.

Sprzedaż zwrotna polega na nabyciu przez instytucję finansową, w przypadku Dubiecka chodzi o instytucję „parabankową", od jednostki samorządu terytorialnego nieruchomości (gruntowej, gruntowej zabudowanej), przy jednoczesnym zawarciu przez strony przedwstępnej umowy, na mocy której jednostka samorządowa zobowiązuje się ją nabyć „powrotnie" po cenie sprzedaży. Do tego momentu nieruchomość jest dzierżawiona przez stronę samorządową. Sprzedający nie traci więc kontroli nad przedmiotem sprzedaży, a kupujący otrzymuje wynagrodzenie wraz z gwarancją odkupu. Pozyskane tą drogą środki finansowe posłużyły gminie Dubiecko do sfinansowania wydatków bieżących.

Czy jest się czemu dziwić

Z opracowania KR RIO „Niestandardowe instrumenty finansowania potrzeb budżetowych jednostek samorządu terytorialnego" z 2016 roku wynika, że powyższa konstrukcja jest instrumentem podobnym do kredytu lub pożyczki. Warto też zauważyć, że Dubiecko, sprzedając sieć i uzyskując z tego tytułu dochód, zwiększyło sztucznie potencjał do zaciągania i spłaty zobowiązań dłużnych.

Opisana konstrukcja była i jest nadal legalna, ale przed 2019 rokiem nikt nie kontrolował długu samorządów zaciągniętego za pomocą instrumentów niestandardowych. Nie potrzebna była uchwała rady gminy ani opinia RIO. Od 1 stycznia 2019 roku sytuacja się zmieniła, ponieważ w życie wszedł znowelizowany art. 243 ufp i dziś tego typu transakcje podlegają już kontroli.

Czego zatem szuka CBA w Dubiecku, skoro w 2013 roku postępowanie gminy było legalne i najwyżej można było wójtowi i skarbnikowi zarzucić obchodzenie prawa? Dowiemy się w maju 2019 roku, bo wtedy kontrola się zakończy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA