fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Wszyscy w domu, czyli rodzicielski bieg z rozmaitymi przeszkodami

Adobe Stock
Mamy i ojcowie nie ruszyli masowo po specjalne zasiłki opiekuńcze. Potrafią godzić pracę z dodatkowymi obowiązkami.

Anna, specjalistka w jednym z wydawnictw, twierdzi, że najgorsze były pierwsze tygodnie, gdy sama oswajała się ze zdalną pracą, godząc ją z organizacją mocno wówczas kulejącej zdalnej nauki córek. Dzisiaj jest już znacznie lepiej, pomimo tego, że musi dzielić się laptopem z młodszą córką. Ta, na szczęście, nie ma tak wielu lekcji i prac domowych jak jej starsza siostra.

Opieka bez zasiłku

Ani Anna, ani Agnieszka – menedżer w dużej, krajowej spółce, która ma dwoje dzieci poniżej ośmiu lat, nie skorzystały z możliwości, jakie dała im marcowa specustawa. Wprowadzone dzięki niej regulacje zapewniły dodatkowy zasiłek opiekuńczy rodzicom, którzy po zamknięciu żłobków, przedszkoli i szkół musieli zostać w domu, by opiekować się dziećmi poniżej ośmiu lat.

Jak wynika z danych ZUS, które uzyskała „Rzeczpospolita", wbrew przewidywaniom części ekspertów rynku pracy, że z dodatkowych zasiłków skorzysta co najmniej milion rodziców, pospolitego ruszenia po koronawirusowe wsparcie nie było. Od 9 marca do 20 maja wpłynęło do ZUS niespełna 873 tys. wniosków o dodatkowy zasiłek opiekuńczy, z których zrealizowano ok. 305 tys. Nie oznacza to jednak, że tylu rodziców wnioskowało o pomoc. Jedna osoba mogła bowiem złożyć (i pewnie składała) kilka wniosków, zwłaszcza że zasiłki przyznawano na 14 dni, a okres ich obowiązywania kilkakrotnie przedłużano – ostatnio do 14 czerwca.

Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej" i badań rynkowych, rodzice, którzy w czasie pandemii mogli przejść na pracę z domu, raczej nie sięgali po zasiłki, szczególnie jeśli mogli stracić na tym finansowo. Drugim powodem mogła być obawa o utratę pracy – zwłaszcza w tych firmach, w których lockdown nie zamroził działalności, ale koronawirus zwiększył absencje chorobowe, w tym te związane z kwarantanną.

– Dopóki mamy z mężem pracę, będziemy pracować – deklaruje Agnieszka, której ostatnie tygodnie przyniosły spiętrzenie obowiązków.

Oboje z mężem bardzo intensywnie pracowali i zajmowali się dwójką zamkniętych w domu dzieci. Było to dla nich dużym wyzwaniem. Odetchnęli nieco w maju, gdy młodszy, trzyletni, syn mógł wrócić do prywatnego przedszkola.

Matki mają trudniej

Zdaniem Agnieszki majowe odblokowanie przedszkoli i żłobków to dla pracujących kobiet najlepszy prezent na Dzień Matki. I pewnie nie tylko ona tak uważa.

Jak wynika z kwietniowego badania portalu rekrutacyjnego Pracuj.pl, pracujące zdalnie matki znacznie częściej (83 proc.) niż ojcowie (76 proc.) twierdziły, że praca z domu sprawia im więcej trudności niż pracownikom nieobciążonym obowiązkami rodzicielskimi. Tym bardziej że podział domowych obowiązków nie zawsze jest sprawiedliwy. – Pandemia jeszcze mocniej ujawniła napięcia, przed którymi stają matki wobec oczekiwań społecznych – zaznacza Konstancja Zyzik, menedżer w Grupie Pracuj, przypominając, że w marcowych badaniach Pracuj.pl siedem na dziesięć ankietowanych kobiet oceniło, że mają mniejsze możliwości na rynku pracy niż mężczyźni.

Ale w kwietniowym sondażu to zdalnie pracujące matki nieco rzadziej niż ojcowie będący w tej sytuacji wskazywały na trudności w łączeniu ról rodzica i pracownika oraz w oddzieleniu czasu prywatnego od zawodowego. W sumie jednak prawie sześcioro na dziesięcioro zdalnie pracujących rodziców przyznało, że mają problemy z zachowaniem równowagi między czasem prywatnym i zawodowym. Tym bardziej że większość z nich pracuje teraz w niestandardowych godzinach.

Cenny elastyczny grafik

Część rodziców, którzy przeszli na home office, czas na spokojną pracę ma dopiero wieczorem, gdy położą dzieci spać. W ciągu dnia dzieci są jednym z największych rozpraszaczy w zdalnej pracy – wynika z ankiety amerykańskiej firmy doradczej Valoir. Wskazało na to 24 proc. badanych. Pozytywnym zjawiskiem jest zmiana podejścia pracodawców i przełożonych. Ponad połowa zdalnych pracowników-rodziców stwierdziła w ankiecie Pracuj.pl, że są teraz traktowani przez szefów z większym zrozumieniem niż wcześniej, przed pandemią.

Ale jedynie 17 proc. badanych wskazało, że w ich firmie wprowadzono rozwiązania, które mają ułatwić rodzicom łączenie zdalnego modelu pracy z opieką nad dziećmi. Zdaniem ekspertów Pracuj.pl ten zaskakująco niski odsetek może być związany z faktem, że część rozwiązań ułatwiających życie zawodowe matkom i ojcom dotyczy ogółu pracowników. Takim rozwiązaniem jest na przykład elastyczny grafik pracy, który niemal każdy pracujący zdalnie rodzic uważa za cenne udogodnienie w pracy z domu.

Zadanie dla dziecka

Z badania wynika, że pracujący zdalnie rodzice, zwłaszcza matki, cenią wsparcie psychologiczne i specjalne aktywności online dla dzieci – zapewniane teraz przez część firm.

Z takich benefitów mogą korzystać np. pracownicy Sabre Poland. W czasie pandemii firma zorganizowała poradnikowe webinaria z praktycznymi wskazówkami ekspertów na temat skutecznej komunikacji z dziećmi i łączenia pracy zdalnej z opieką nad nimi. – Przygotowujemy dla dzieci różne zadania, np. kolorowankę „pokoloruj programistę", to labirynt, w którym należy wyznaczyć odpowiednią trasę, aby samolot mógł polecieć dalej. Staramy się zaktywizować i pobudzić wyobraźnię maluchów – twierdzi Sebastian Drzewiecki, wiceprezes i dyrektor zarządzający Sabre Poland.

Ze specjalnych szkoleń dla rodziców, podczas których eksperci radzą, jak opiekować się teraz dziećmi, mogą też korzystać pracownicy Accenture Operations w Polsce. Z kolei w polskim oddziale IBM powstała strona dla rodziców z poradami i warsztatami, jak aktywizować dzieci w domu, podczas gdy dorośli muszą pracować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA