Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Dominika Bettman: Na szczytach władzy w Polsce mamy niewiele kobiet

Rola kobiet w polskim biznesie rośnie, ale nie znacząco. Mamy do czynienia z pełzającą rewolucją – mówi Dominika Bettman, prezeska ds. finansowych, Siemens Polska, gość programu Marcina Piaseckiego.

Aktualizacja: 07.03.2018 12:11 Publikacja: 07.03.2018 11:26

#RZECZoBIZNESIE: Dominika Bettman: Na szczytach władzy w Polsce mamy niewiele kobiet

Foto: tv.rp.pl

Gość przyznała, że rola kobiet w polskim biznesie rośnie, ale nie znacząco. - Mamy do czynienia z pełzającą rewolucją. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił 6 proc. wzrost udziału kobiet w firmach technologicznych - mówiła Bettman.

- Kobiet jest coraz więcej, są coraz bardziej aktywne i też trafiają na najwyższe stanowiska – dodała.

Tłumaczyła, że jeżeli nie mamy kobiet z wyższym wykształceniem, to trudno spodziewać się, żeby potem na szczycie piramidy, czyli w zarządach czy radach nadzorczych, miałyby się pojawić. - Dane pokazują, że studentek na uczelniach technicznych jest już ok. 37 proc. Jeszcze kilka lat temu było ich poniżej 20 proc. - podała Bettman.

- Na szczytach władzy, w zarządach i radach mamy ok. 6 proc. kobiet – dodała.

Reklama
Reklama

Zaznaczyła, że karierze kobiet towarzyszą różne okoliczności. - Zmienia się podejście i myślenie o kobietach w biznesie. Ważne też jest jak kobiety myślą o samych sobie. Dekadę temu myślały, że szczyty władzy nie są dla nich, a zarządzanie to męska sprawa - przypomniała Bettman.

Gość tłumaczyła, że cierpimy na brak ludzi do pracy, więc zmienia się podejście do okresu, kiedy kobieta jest wyłączona z aktywnej działalności zawodowej ze względu na urodzenie dziecka. Jest mnóstwo elastycznych form zatrudnienia czy możliwość telepracy.

Bettman przyznała, że parytet jest instrumentem ważnym na starcie. - On definiuje pewne wymagania, więc jest słusznym rozwiązaniem. Do kobiet trzeba wyciągnąć rękę. Jednak parytet nie załatwia sprawy. Najważniejsza jest zmiana sposobu myślenia. To wymaga czasu – oceniała.

Siemens prowadzi program Inżynierki 4.0.

- Dedukujemy go dla studentek uczelni technicznych. Chcemy, aby wiedziały, z czym wiąże się zawód inżyniera. Uświadamiamy kobiety, na czym polega nowoczesny przemysł. Chcemy, żeby młoda kobieta wiedziała, z jakimi sytuacjami zawodowymi się spotka - tłumaczyła Bettman.

Podkreśliła, że w przemyśle 4.0 dla inżyniera praktycznie nie ma ciężkiej pracy w nieprzyjaznym otoczeniu. - Przykładem może być lakiernia pojazdów szynowych. Kilka lat temu lakierowanie odbywało się ręcznie. Dzisiaj jest to zamknięte pomieszczenie, a inżynier steruje procesem lakierowania z innego pomieszczenia – mówiła.

Reklama
Reklama

- Część tradycyjnego zawodu inżynierskiego znika. W jego miejsce wchodzi nowoczesna i zdigitalizowana forma – dodała.

20-25 proc. pracowników polskich firm technologicznych o charakterze innowacyjnym to kobiety.

- A tymczasem mówi się, że nie ma innowacyjności bez różnorodności. W najbardziej skutecznych spółkach na świecie działają różnorodne zespoły. Na rynku polskim coraz częściej zdarza się, że klienci oczekują, aby zespoły realizacyjne w naszych projektach były różnorodne. Nie chodzi tylko o płeć, ale też narodowość czy wiek - stwierdziła Bettman.

Praca
Polscy szefowie pod presją niepewności i spadającej motywacji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Praca
To młodzi z pokolenia Z najczęściej planują menedżerską karierę
Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama