fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

#RZECZoBIZNESIE: Dominika Bettman: Na szczytach władzy w Polsce mamy niewiele kobiet

tv.rp.pl
Rola kobiet w polskim biznesie rośnie, ale nie znacząco. Mamy do czynienia z pełzającą rewolucją – mówi Dominika Bettman, prezeska ds. finansowych, Siemens Polska, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość przyznała, że rola kobiet w polskim biznesie rośnie, ale nie znacząco. - Mamy do czynienia z pełzającą rewolucją. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił 6 proc. wzrost udziału kobiet w firmach technologicznych - mówiła Bettman.

- Kobiet jest coraz więcej, są coraz bardziej aktywne i też trafiają na najwyższe stanowiska – dodała.

Tłumaczyła, że jeżeli nie mamy kobiet z wyższym wykształceniem, to trudno spodziewać się, żeby potem na szczycie piramidy, czyli w zarządach czy radach nadzorczych, miałyby się pojawić. - Dane pokazują, że studentek na uczelniach technicznych jest już ok. 37 proc. Jeszcze kilka lat temu było ich poniżej 20 proc. - podała Bettman.

- Na szczytach władzy, w zarządach i radach mamy ok. 6 proc. kobiet – dodała.

Zaznaczyła, że karierze kobiet towarzyszą różne okoliczności. - Zmienia się podejście i myślenie o kobietach w biznesie. Ważne też jest jak kobiety myślą o samych sobie. Dekadę temu myślały, że szczyty władzy nie są dla nich, a zarządzanie to męska sprawa - przypomniała Bettman.

Gość tłumaczyła, że cierpimy na brak ludzi do pracy, więc zmienia się podejście do okresu, kiedy kobieta jest wyłączona z aktywnej działalności zawodowej ze względu na urodzenie dziecka. Jest mnóstwo elastycznych form zatrudnienia czy możliwość telepracy.

Bettman przyznała, że parytet jest instrumentem ważnym na starcie. - On definiuje pewne wymagania, więc jest słusznym rozwiązaniem. Do kobiet trzeba wyciągnąć rękę. Jednak parytet nie załatwia sprawy. Najważniejsza jest zmiana sposobu myślenia. To wymaga czasu – oceniała.

Siemens prowadzi program Inżynierki 4.0.

- Dedukujemy go dla studentek uczelni technicznych. Chcemy, aby wiedziały, z czym wiąże się zawód inżyniera. Uświadamiamy kobiety, na czym polega nowoczesny przemysł. Chcemy, żeby młoda kobieta wiedziała, z jakimi sytuacjami zawodowymi się spotka - tłumaczyła Bettman.

Podkreśliła, że w przemyśle 4.0 dla inżyniera praktycznie nie ma ciężkiej pracy w nieprzyjaznym otoczeniu. - Przykładem może być lakiernia pojazdów szynowych. Kilka lat temu lakierowanie odbywało się ręcznie. Dzisiaj jest to zamknięte pomieszczenie, a inżynier steruje procesem lakierowania z innego pomieszczenia – mówiła.

- Część tradycyjnego zawodu inżynierskiego znika. W jego miejsce wchodzi nowoczesna i zdigitalizowana forma – dodała.

20-25 proc. pracowników polskich firm technologicznych o charakterze innowacyjnym to kobiety.

- A tymczasem mówi się, że nie ma innowacyjności bez różnorodności. W najbardziej skutecznych spółkach na świecie działają różnorodne zespoły. Na rynku polskim coraz częściej zdarza się, że klienci oczekują, aby zespoły realizacyjne w naszych projektach były różnorodne. Nie chodzi tylko o płeć, ale też narodowość czy wiek - stwierdziła Bettman.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA