fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Emerytura stażowa po 35 - 40 latach pracy. Prezydent szykuje ustawę

Adobe Stock
Osoby o odpowiednio długim stażu pracy nie musiałyby czekać na osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego, by otrzymywać świadczenie z ZUS - zakłada projekt powstający w Kancelarii Prezydenta.

Zasady przechodzenia na emeryturę mogą się zmienić już w przyszłym roku. Teraz  na emeryturę można przejść po osiągnięciu odpowiedniego wieku: 60 lat - kobiety i 65 lat - mężczyźni, a także minimalnego stażu pracy: 20 lat - kobiety, 25 lat - mężczyźni. Prezydencki projekt o emeryturach stażowych zakłada, że  zarówno panie, jak i panowie, mogliby przejść na emeryturę  po wypracowaniu odpowiednio długiego stażu: kobiety - 35 lat, a mężczyźni - 40 lat i osiągnięciu 55. roku życia (panie) i 60. roku życia (panowie).

Oznaczałoby to, że mężczyzna, który rozpoczął pracę w wieku 20 lat, na emeryturę mógłby przejść już jako 60-latek. Kobieta w takiej samej sytuacji zostałaby emerytką już w wieku 55 lat. Oczywiście pod warunkiem, że przez cały czas aktywności zawodowej odprowadzaliby składki emerytalne do ZUS.  Nauka w szkole nie byłaby wliczana do stażu.

Emerytura stażowa byłaby nie mniejsza niż emerytura minimalna, która obecnie wynosi 1200 zł brutto (1025 zł netto). Oczywiście im dłuższy staż pracy, tym więcej pieniędzy dostanie emeryt, więc

Dziennik "Fakt" poinformował dziś, że urzędnicy Kancelarii Prezydenta oficjalnie potwierdzili, że rozpoczęły się prace nad przepisami i być może gotowy projekt ustawy trafi do Sejmu jeszcze w tym roku.

– Obecnie zbierana jest napływająca korespondencja, w której podnoszone są uwagi i propozycje zawierające rozwiązania legislacyjne. Kancelaria pozostaje też w kontakcie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych – wyjaśnili prezydenccy urzędnicy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA