fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polskie Stronnictwo Ludowe

Prezes PSL: Posłuchaliśmy naszych wyborców

Fotorzepa/ Michał Kolanko
Wspólnota celów, jakim było wygranie wyborów i pokonanie PiSu nie przekonało wyborców, bo nie było wspólnoty idei i wartości. I my z tego wyciągnęliśmy wnioski – mówi Michałowi Szułdrzyńskiemu przywódca ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna wykluczył współpracę z SLD, więc lewica buduje osobny blok. Dla Pana to raczej zła wiadomość, bo to oznacza, że PO jednak nie idzie aż tak w lewo i będzie się rozpychać w centrum.

To my budujemy blok w centrum. Szkoda, że lewa flanka się nie porozumiała. Szkoda, że nie porozumiała się stara lewica, czyli SLD z lewicą młodą, jaką stała się Platforma.

Ale PO będzie teraz musiała jednak zadbać o swoje centrowe skrzydło, kierując się do tych samych wyborców, co wy...

Platforma ani w swym działaniu, ani w programie – liberalnolewicowym – nie ma im nic do zaproponowania. Nie widzę tu żadnej chadeckiej ani konserwatywnej kotwicy.

Jak chce pan odzyskać wyborców z terenów wiejskich? Tych, którzy przestali głosować na was, albo wręcz zaczęli głosować na PiS.

Pokazujemy tym ruchem naszą wiarygodność. Nasi wyborcy wysłali nam sygnał, że mamy iść własną drogą, wrócić do korzeni, tradycji, wartości, które od zawsze kojarzą się z ruchem ludowym. I my tego głosu posłuchaliśmy. Przecież, gdyby zależało nam tylko na wejściu do Sejmu, poszlibyśmy ze Schetyną i nie musieli się martwić, bo to gwarantowałoby nam miejsca w parlamencie. Ale nam chodzi o coś więcej – o nasz program, o nasze wartości. Wierzę, że nasi wyborcy docenią to, że wsłuchaliśmy się w ich głos, ten płynący z samego dołu, z terenu.

Czyli Pan się przyznaje do błędu, jakim był wspólny start z Koalicją Europejską i liczy, że wyborcy do was wrócą?

Życie polityczne polega na tym, ze przeprowadza eksperymenty i wyciąga wnioski. Takim eksperymentem była Koalicja Europejska, wspólny start, do którego zachęcało nas wielu. Ale wspólnota celów, jakim było wygranie wyborów i pokonanie PiSu nie przekonało wyborców, bo nie było wspólnoty idei i wartości. I my z tego wyciągnęliśmy wnioski.

Ale pan zakłada, że wyborcy dali wam żółtą kartkę, a nie czerwoną. Skąd pan wie, że wam wybaczą i wrócą?

Bo nam to mówią.

W jaki sposób?

Jeżdżę po całej Polsce, spotykam się z Polakami. I słyszę: rozumiemy, że chcieliście spróbować, ale tylko jeśli pójdziecie własną drogą, będziemy z wami.

Cała rozmowa w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej i na rp.pl

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA