fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sejm o miliardach z UE. Kto poprze Fundusz Odbudowy?

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki w Sejmie
Jarosław Kaczyński zastrzegł, że PiS może za pomocą sejmowego głosowania doprowadzić do ponownego otwarcia unijnych rokowań.
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
PiS może liczyć na poparcie opozycji w sprawie ratyfikacji Funduszu Odbudowy. Sprawa dzieli Zjednoczoną Prawicę i może stać się zarzewiem kolejnego konfliktu.

Ledwie opadł kurz po unijnym szczycie, na którym państwa UE przyjęły kompromisowe rozwiązanie dotyczące powiązania mechanizmu praworządności z budżetem, a już w Polsce zaczynają rysować się kontury nowej rozgrywki.

Chodzi o głosowanie nad ratyfikacją unijnego Funduszu Odbudowy. Muszą to zrobić wszystkie narodowe parlamenty. Kiedy można spodziewa się głosowania w polskim Sejmie? Z naszych informacji z klubu PiS wynika, że najprawdopodobniej stanie się to w pierwszym kwartale 2021 r. Ostatecznej decyzji nie ma.

Ale nie ma też jedności w koalicji rządzącej. Solidarna Polska ma obecnie – jak podkreślają nieoficjalnie jej politycy – inne zdanie niż PiS, w co najmniej dwóch sprawach. Pierwsza to polityka klimatyczna, drugi to powiązana z Funduszem Odbudowy kwestia praworządności. W głosowaniu nad funduszem Solidarna Polska – 19 posłów – ma być przeciw, co zresztą jej politycy już zapowiedzieli. Stanowisko jest jednoznaczne, a SP w ostatnim czasie pokazała spójność swojego środowiska.

Na przeciwnym biegunie jest Porozumienie, którego lider Jarosław Gowin najmocniej orędował za kompromisem w unijnych negocjacjach Tym razem PiS będzie mógł jednak liczyć na opozycję, bo poparcie zadeklarowały już Koalicja Obywatelska, PSL oraz Lewica. Przeciwna będzie za to Konfederacja.

Jednak Jarosław Kaczyński zastrzegł w niedawnej rozmowie z „Rzeczpospolitą” , że PiS może za pomocą głosowania doprowadzić do ponownego otwarcia rokowań. – Wszystko zależy od postawy Komisji Europejskiej – stwierdził Kaczyński.

Większość naszych rozmówców sądzi jednak, że gdy ostatecznie dojdzie już do głosowania, to Nowogrodzka będzie wskazywać swoim posłom, by głosowali „za”. Ale zastanawiają się przy tym czy, i ewentualnie na jaką skalę, możliwa jest powtórka z sytuacji jaka zdarzyła się przy okazji „piątki dla zwierząt”, gdy część posłów PiS była przeciwko decyzjom centrali. Ostro o UE wypowiadał się niedawno np. Antoni Macierewicz, który powiedział że szefowa KE zachowuje się już jako „premier Zjednoczonej Unii Europejskiej”.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA