fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Szefowie służb specjalnych chcą odejść

Fotorzepa/Piotr Nowak
Szefowie Agencji Wywiadu i Służby Kontrwywiadu Wojskowego planują odejść ze służby w dniu zaprzysiężenia Sejmu - dowiedziała się nieoficjalnie TVN24

Tymczasem kierownictwo największej służby specjalnej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ma oddać się do dyspozycji premier Beaty Szydło. Na raportach o przejście na emeryturę szefów Agencji Wywiadu Macieja Huni i Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotra Pytla jest już ponoć data 12 listopada. - Chcą odejść na własnych warunkach - mówi jeden z rozmówców TVN24.

Kierujący ABW generał Dariusz Łuczak nie składa dymisji, ale nie dlatego, że ma nadzieję zachować stanowisko, czy pozostać w służbie - chodzi raczej o przekazanie następcy pałeczki. Nowy koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński przez ostatnie lata surowo krytykował pracę ABW, więc los generała Łuczaka zdaje się być przesądzony. Spodziewają się tego związani z nim funkcjonariusze ze średniego szczebla kierowniczego ABW, którzy także chcą odejść.

W innej sytuacji jest szef CBA Paweł Wojtunik. Przed natychmiastowym odwołaniem chroni go ustawa, zgodnie z którą nie można go zwolnić z funkcji przed końcem kadencji. A ta upływa za 2 lata. - Nigdzie się nie wybieram, pracujemy normalnie - powiedział swoim współpracownikom. Ocena pracy Pawła Wojtunika w obozie nowej władzy nie jest zresztą jednoznacznie zła. Część posłów PiS wypowiada się o działalności CBA z uznaniem.

Niewiele wiadomo o sytuacji w najdyskretniejszej z polskich służb, Służbie Wywiadu Wojskowego. Wiadomo tylko, że jej kierownictwo z generałem Radosławem Kujawą na czele od lat zbierało wysokie oceny za swoją pracę. Inaczej jest z Agencją Wywiadu. Jej szef, generał Maciej Hunia, był krytykowany za wpadki.

Rozmówcy TVN24 informują też o rywalizacji między Mariuszem Kamińskim a szefem MON Antonim Macierewiczem. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią, że obaj panowie nie przepadają za sobą, wręcz ostentacyjnie unikają się. Może więc dojść między nimi do starcia o wojskowe służby specjalne, które minister obrony narodowej jedynie nadzoruje, a minister-koordynator ma mieć znacznie większe kompetencje. Politycy będą musieli dojść do kompromisu, rozstrzygając komu powierzą kierowanie wywiadem i kontrwywiadem wojskowym.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA