Reklama
Rozwiń
Reklama

Dziwny związek parlamentarzystów

Byli posłowie założyli nowe stowarzyszenie. Na liście członków nie brakuje kontrowersyjnych nazwisk.

Aktualizacja: 14.07.2015 22:33 Publikacja: 14.07.2015 21:00

Jan Bestry

Jan Bestry

Foto: Fotorzepa/Rafał Guz

Od kilkunastu lat działa kojarzone z lewicą Stowarzyszenie Parlamentarzystów Polskich. Swoją organizację mają też byli posłowie Obywatelskiego Komitetu Parlamentarnego. Właśnie wyrosła im konkurencja. 27 czerwca odbyło się pierwsze walne zebranie Związku Polskich Parlamentarzystów, który skupia byłych polityków kilku opcji, choć z dominującym udziałem dawnej Samoobrony. Prezesem został były poseł tej partii Jan Bestry.

Mówi, że związek ma już 300 członków, a jego głównym celem jest pomoc byłym posłom w trudnej sytuacji materialnej. – Byli parlamentarzyści dzielą się na tych, którym się w życiu powiodło, i na tych, którym się nie udało. Ważne, by pierwsi pomagali drugim – podkreśla.

Dodaje, że dlatego jednym z celów stowarzyszenia jest stworzenie domu spokojnej starości dla byłych polityków na wzór domu aktora. Związek opublikował też w internecie komunikat o tym, że chce działać na rzecz „poprawy bardzo nadszarpniętego wizerunku parlamentarzysty". Ta deklaracja może budzić zdziwienie, biorąc pod uwagę to, kto działa w związku.

Członkiem zarządu został Jacek Zdrojewski, były wiceminister infrastruktury zatrzymany w 2011 roku w związku z korupcją przy przetargu na wagony do warszawskiego metra. W skład władz wszedł też Marian Curyło, były poseł Samoobrony, który zasłynął propozycją wprowadzenia zgniataczy jąder dla pedofilów. Sam Bestry w 2006 roku zrezygnował z szefowania Ruchowi Ludowo-Narodowemu, gdy „Super Express" doniósł, że w latach 80. jako nauczyciel molestował uczennice.

Na tym nie kończą się kontrowersje wokół związku. Ma on siedzibę w rozpadającej się kamienicy przy ul. Waldorffa w Warszawie, w której Bestry zarejestrował większość swoich licznych projektów biznesowych. Mieści się tam m.in. jego spółka Orange Polska o nazwie i logo nawiązujących do znanej firmy telekomunikacyjnej. W kamienicy działają też m.in. Krajowa Izba Gospodarcza Taksówkarzy i Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, którym prezesuje Bestry.

– Pan Bestry użyczył nam tymczasowej siedziby na czas zorganizowania stowarzyszenia. Na pierwszym zebraniu zarządu w najbliższych dniach ustalimy, gdzie chcemy docelowo pracować – wyjaśnia sekretarz związku Halina Molka, była posłanka Samoobrony.

Reklama
Reklama

Jej obecność we władzach też może nasuwać pytania o rolę Bestrego w związku. Współpracuje z nim bowiem biznesowo, m.in. w firmie Fabryka Musicali, która stworzyła spektakl „Abba Club", grany m.in. w Teatrze Palladium. Mógł być mylony z „Mamma Mia!" w Teatrze Roma. Siedziba Fabryki Musicali mieści się także przy ul. Waldorffa.

Członkowie związku płacą składkę 120 zł rocznie, a Bestry twierdzi, że z prezesowania nie ma profitów.

Na razie sejmowe władze traktują go poważnie. Kancelaria Sejmu udostępniła związkowi salę w parlamencie na potrzeby walnego zebrania.

– Teoretycznie mogą się starać o stałe pomieszczenie przy Wiejskiej, jednak muszą udowodnić, że są poważni. Będziemy ich obserwować – mówi jeden z sejmowych urzędników.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają wypowiedź ambasadora USA o Grzegorzu Braunie?
Polityka
Nie tak łatwo już o polskie obywatelstwo. Zmiany jeszcze w tym roku
Polityka
Sondaż: Jak Polacy oceniają program SAFE?
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama