fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

O czym rozmawiać w Genewie

AFP
Cztery miesiące przed wyborami do Dumy wszystko, co robi prezydent Putin, skierowane jest do przyszłych wyborców.

– Z prezydentem USA Rosja będzie rozmawiała, ale z pozycji siły. Przynajmniej tak zostanie to przedstawione na rynku wewnętrznym – powiedział „Rzeczpospolitej" moskiewski analityk Aleksandr Makarkin o środowym szczycie Biden-Putin.

Putin nie ma zresztą wyjścia. Od momentu zaprzysiężenia Bidena na prezydenta rosyjskie media opisują go jako „rusofoba" i „marazmatyka", który myli państwa, miasta i wydarzenia. Przy takiej kampanii propagandowej trudno sobie wyobrazić, by Kreml mógł publicznie chwalić Joe Bidena. Chyba że ten dokonałby jakichś ustępstw na rzecz Rosji, ale to jeszcze trudniej sobie wyobrazić.

– To iluzja, że powtarza się historyczny schemat spotkań Gorbaczow–Reagan (które dały początek odprężeniu politycznemu – red.) – przestrzega Makarkin.

Nikt jednak nie wie, czy i co rosyjski przywódca może zaproponować Bidenowi w Genewie. – Putin ma zupełnie puste kieszenie, jeśli chodzi o polityczne propozycje. Nie ma co położyć na stole negocjacyjnym, no może za wyjątkiem kilku dziesiątków kolejnych głowic jądrowych – sądzi ekspert Dmitrij Oreszkin. Ale to ostatnie może okazać się prawdą. Sztokholmski instytut zajmujący się sprawami zbrojeń SIPRI poinformował, że zarówno Rosja, jak i USA zwiększyły w zeszłym roku ilość głowic jądrowych znajdujących się w stanie gotowości bojowej (mniej więcej po 50 w każdej armii). Prawdopodobnie od początku 2021 r. jest ich jeszcze więcej.

– Myślę, że specjalnych iluzji co do rezultatów spotkania nie ma ani amerykańska, ani rosyjska strona. Dla Kremla bardzo ważny jest sam jego fakt i zademonstrowanie Rosji jako państwa, które jak równy z równym może rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi. A wszystko pozostałe to po prostu propaganda – mówi moskiewski politolog Nikołaj Pietrow. Kreml bardzo potrzebuje takiego uznania ze względu na wrześniowe wybory parlamentarne, w których jego partia Jedna Rosja będzie miała znaczne kłopoty. Według niezależnych rosyjskich socjologów obecnie tylko 25 proc. Rosjan gotowych jest głosować na „partię władzy" (ok. 30 proc. wśród tych, którzy są już zdecydowani iść na wybory).

Ponadto, Putin cały czas próbuje przełamać izolację międzynarodową, w której znalazł się po agresji na Ukrainę w 2014 r. – Za Bidenem stoją sojusznicy z NATO. (...) A gdzie są sojusznicy Putina? On jest sam – wskazuje Oreszkin.

W ciągu tygodnia przed wyjazdem do Genewy rosyjski prezydent w kilku wywiadach określił krąg spraw, o których może rozmawiać z Bidenem i których nie zamierza poruszać. – Są problemy wewnętrzne Rosji, nie ma sensu rozmawiać o nich z amerykańskim przywódcą (np. o Aleksieju Nawalnym – red.). Istnieją problemy, w które Rosja nie jest bezpośrednio zamieszana, ale gdzie może odegrać jakąś rolę, np. na wschodzie Ukrainy. Na końcu są sprawy ważniejsze dla Bidena od stosunków amerykańsko-rosyjskich: problemy klimatu czy rozbrojenia jądrowego – podsumowuje wszystkie wypowiedzi Putina Pietrow. W sprawach rozbrojenia atomowego Rosja schodzi na dalszy plan z powodu chińskich zbrojeń, których nie ograniczają żadne umowy międzynarodowe.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA