Reklama

Inflacja, upiór sprzed 100 lat, znów straszy w Niemczech

W nadchodzących miesiącach inflacja przyspieszy w Niemczech do 4 proc., najwięcej od powołania unii walutowej – ostrzega Bundesbank. Berlin zaczyna się obawiać o stabilność pieniądza.
– Nie ma praktycznie związku między wzrostem cen w warunkach otwierania gospodarki a trendami inflac

– Nie ma praktycznie związku między wzrostem cen w warunkach otwierania gospodarki a trendami inflacyjnymi – uznał we wtorek po posiedzeniu rady EBC główny ekonomista banku Philip Lane. Chwilę wcześniej bank centralny ogłosił, że pozostawia stopy procentowe na niezmienionym poziomie.

Foto: PAP/ EPA/ERIK S. LESSER

Tempo wzrostu cen to za Odrą temat szczególnie wrażliwy. Niemcy przypisują hiperinflacji upadek Republiki Weimarskiej i dojście do władzy Hitlera na początku lat 30. Stąd po wojnie niemal obsesją kraju była stabilność marki i szczególnie silny status Bundesbanku. Kanclerz Helmut Kohl zgodził się co prawda na propozycję François Mitterranda, zgodnie z którą Paryż poprze zjednoczenie Niemiec, ale za przystąpienie RFN do unii walutowej. To miała być gwarancja, że Republika Federalna nie pójdzie swoją drogą, porzucając europejską integrację. Ale Kohl postawił warunek: nowy, Europejski Bank Centralny będzie dziedzicem Bundesbanku i jak on na pierwszym miejscu postawi utrzymanie w ryzach inflacji (na poziomie 2 proc. rocznie).

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama