Reklama
Rozwiń
Reklama

Władimir Putin odwołał Borysa Gryzłowa

Prezydent Władimir Putin kazał wykreślić ze składy kremlowskiej Rady Bezpieczeństwa starego znajomego z Petersburga Borysa Gryzłowa.

Aktualizacja: 13.04.2016 08:23 Publikacja: 12.04.2016 17:47

Borys Gryzłow i jego szef

Borys Gryzłow i jego szef

Foto: www.kremlin.ru

W ciągu ostatnich pięciu lat Gryzłow był jedynym członkiem Rady, który nie zajmował wysokiego stanowiska we władzach. Wcześniej był przewodniczącym parlamentu. Karierę polityczną w Moskwie zaczął wraz pojawieniem się tam Putina, który mianował go w 2001 roku ministrem spraw wewnętrznych.

W ostatnim czasie 66-letni Gryzłow był bardzo rozgoryczony tym, że prezydent nie chce powierzyć mu żadnego stanowiska – mimo, że formalnie należał do kręgu ludzi najbliższych Putinowi. W końcu, w grudniu 2015 roku został mianowany przedstawicielem Rosji na mińskich rozmowach pokojowych w sprawie zakończenia konfliktu na Ukrainie.

Wszyscy zgodnie przyjęli nominację jako oznakę większego zaangażowania się Kremla w proces pokojowy.

Uskrzydlony grudniową nominacją Gryzłow po raz pierwszy od pięciu lat zwołał posiedzenie rady politycznej rządzącej, proputinowskiej partii „Jedinaja Rossija", której jest formalnym szefem od 14 lat. Natychmiast doprowadziło to do konfliktów z ludźmi, którzy zastępowali go tam w ostatnim czasie i wywołało awantury między kremlowskimi urzędnikami, przywykłymi do jego bezczynności.

„Gryzłow obecnie koncentruje się na sprawach ukraińskich, sfera jego zainteresowań ma charakter wąskiej specjalizacji" – wyjaśniał obecnie rzecznik Kremla dlaczego byłego szefa parlamentu definitywnie odsunięto od decydowania o sprawach państwa. Nadal jednak pozostaje nominalnym szefem partii rządzącej.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, jak obecna dymisja odbije się na jego pracy w Mińsku. Być może przestanie przyjeżdżać na spotkania w białoruskiej stolicy, tak jak wcześniej sam odsunął się od kierowania partią.

W miejsce Gryzłowa prezydent mianował do Rady najnowszego ulubieńca, byłego szefa swojej ochrony a obecnie dowódcę świeżo utworzonej 400-tysięcznej Gwardii Narodowej, generała Wiktora Zołotowa. Jednak, w przeciwieństwie do Gryzłowa, generał nie został pełnoprawnym członkiem Rady – będzie uczestniczył w jej pracy, ale nie wolno mu przychodzić na cotygodniowe spotkania analityczne.

Polityka
Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju? Jest nowy wpis Donalda Trumpa
Polityka
Barack i Michelle Obamowie jako małpy w klipie u Donalda Trumpa. Jest reakcja byłego prezydenta
Polityka
Małe sukcesy ajatollahów. Wojna z USA? Nie w najbliższych tygodniach
Polityka
Viktor Orbán: Brukselska machina panoszy się na Węgrzech. Posprzątamy po wyborach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama