Reklama

Konwencje rozpędziły kampanię. Opozycja w ofensywie

To opozycja była w ten weekend w ofensywie. Na różnych polach i w różnych miejscach w Polsce.

Aktualizacja: 02.03.2020 06:15 Publikacja: 01.03.2020 19:12

Małgorzata Kidawa-Błońska podkreślała, że najważniejsze są sprawy klimatu i walka z dezinformacją

Małgorzata Kidawa-Błońska podkreślała, że najważniejsze są sprawy klimatu i walka z dezinformacją

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Dwie konwencje z dużym rozmachem i mobilizacyjne spotkanie koordynatorów kampanii Roberta Biedronia. Opozycja w ten weekend nie traciła czasu i zaprezentowała swoje pomysły na kolejne fazy kampanii. Z kolei PiS podsumował 100 dni rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Teraz zaczyna się kolejny etap zmagań o Pałac Prezydencki.

Scena dla tygrysa

PSL postawiło na rozmach i rozpoczęło kolejny etap kampanii prezydenckiej Władysława Kosiniaka-Kamysza w Rzeszowie, na Podkarpaciu – na terenie konkurencji, czyli w bastionie PiS. W nowoczesnej i przestronnej hali G2A Arena nieopodal lotniska w Jasionce zebrało się ponad 3,5 tys. osób z całej Polski, a organizatorzy przekonują, że chciało pojawić się jeszcze więcej. – Takiej konwencji PSL w swojej historii jeszcze nie miało – mówili w kuluarach ludowcy z kilkudziesięcioletnim stażem. Uwagę skupiła Paulina Kosiniak-Kamysz, żona kandydata na prezydenta. W swoim przemówieniu mówiła, że nie ma „dwóch Władków", a jej mąż nie ma strony publicznej i prywatnej, tylko cały czas jest taki sam. Chwaliła go jako męża i ojca, ale też zaprezentowała własną agendę jako pierwszej damy, obejmującą m.in. walkę z próchnicą u dzieci czy z nadmiernym wykorzystywaniem plastiku. Nie zabrakło szpilek wbijanych w obecną pierwszą damę. – Nie jestem i nie będę żoną, która milczy. Będę krzyczeć. Wspominać o nas, kobietach. O słabszych i niepełnosprawnych. Obiecuję, że będę przekonywać, że będę zawsze dla was. Nie dam zamknąć się pod kryształowym żyrandolem – powiedziała.

Przeczytaj analizę Jacka Nizinkiewicza: Opozycja uwierzyła w sukces

Ale najbardziej z jej wystąpienia utkwiła w pamięci fraza „Chodź, tygrysie, scena jest twoja", którą Paulina Kosiniak-Kamysz wypowiedziała pod adresem swojego męża.

Władysław Kosiniak-Kamysz zaprezentował w swoim przemówieniu kluczowe punkty prezydentury i zapewniał, że tylko on jako lekarz może uleczyć Polskę i przywrócić poczucie wspólnoty. Zapowiedział, że „nie da zrobić z siebie Adriana", będzie blokował głupie pomysły ze wszystkich środowisk politycznych, a do swojej kancelarii zaprosi jako urzędników i doradców ludzi ze wszystkich środowisk politycznych. Chciałby także, aby Kancelaria Prezydenta miała filie w 49 miastach w Polsce.

Reklama
Reklama

Konwencja miała też pokazać i utrwalić osobisty „brand" i wizerunek Kosiniaka-Kamysza. Jak słyszymy, w najbliższy piątek planowany jest udział Pauliny Kosiniak-Kamysz w Sejmie w spotkaniu kobiet.

Kobieta z Ursusa

W Koalicji Obywatelskiej politycy są – jak wynika z naszych rozmów – bardzo zadowoleni z efektu konwencji, który pokazała nie tylko osobowość kandydatki i jej historię, ale też konkretne propozycje programowe. To powołanie Rady Bezpieczeństwa Klimatycznego i Rady Bezpieczeństwa Informacyjnego dotyczące dwóch wyzwań cywilizacyjnych – walki ze zmianami klimatycznymi i dezinformacją w internecie.

„Czekam na wiatr, co rozgoni. Ciemne skłębione zasłony" – przy akompaniamencie słów z kultowej piosenki zespołu Maanam na scenę w żerańskiej Expo weszła kandydatka Koalicji, Małgorzata Kidawa-Błońska, która zadeklarowała, że Polska jest gotowa na kobietę prezydent – kobietę z Ursusa, jak siebie przedstawiła. W jej konwencji wystąpili ludzie, którzy dla sztabowców uosabiają obecną sytuację w Polsce i władzę w PiS. W tym ojciec Igora Stachowiaka czy kierowca seicento, z którym zderzyła się limuzyna Beaty Szydło. KO liczyła na to, że konwencja pokazała nową jakość jej kampanii, ostateczne zerwanie z przeszłością, w której Platforma była krytykowana za sztampowe i mało porywające rozwiązania i sposób prowadzenia kampanii. I zdaniem większości komentatorów to się w sobotę udało. Chociaż sztabowcy zdają sobie sprawę, że droga do zwycięstwa w maju jest bardzo długa, a nie zawsze wszystko będzie przebiegać jak w sobotę.

KO ma też wykorzystywać problemy obozu władzy i tematy tworzone przez samego prezydenta, jak wypowiedź, że wszystko drożeje, ale tanieje olej. – To brzmi jak z PRL, gdy pierwsi sekretarze mówili, że wszystko drożeje w sklepach, ale tanieją lokomotywy. Takie oderwanie od rzeczywistości było symbolem groteski tamtych czasów – mówi „Rz" Cezary Tomczyk z PO.

Ważnym punktem w kolejnym etapie kampanii dla Kidawy-Błońskiej będzie poniedziałkowe nadzwyczajne posiedzenie Sejmu ws. koronawirusa i przygotowania Polski do potencjalnego wybuchu epidemii. Kidawa-Błońska zaznaczy swoją obecność, bo Sejm traktowany jest przez sztabowców jako ważne pole bitwy, o czym pisała już „Rzeczpospolita".

Polska godności

Lewica w niedzielę zamknęła proces budowy lokalnych komitetów Roberta Biedronia. Jest ich ponad 500. – Czas skończyć z Polską pogardy. Czas na Polskę godności – mówił kandydat Lewicy.

Reklama
Reklama

„Polska godności" to jedno z ważniejszych haseł Biedronia. Tak samo jak podkreślanie, że wszyscy pozostali kandydaci to różne odcienie prawicy, a on sam jako jedyny jest kandydatem lewicy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Polityka
Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim
Polityka
„Rzecz w tym”: Donald Tusk wściekły na własną reformę. Kto wysadził PIP w powietrze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama