fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Piotr Gliński: Nie wiemy, kto rzucał kamieniami na Marszu Niepodległości

Piotr Gliński
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Jak powiedział na antenie Polsat News minister kultury Piotr Gliński, „powinniśmy zbadać to, które grupy prowokowały starcia” podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. - Na pewno cała atmosfera podgrzewana nielegalnymi protestami na ulicach ma tu coś do powiedzenia - dodał.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński został zapytany na antenie Polsat News, czy odpowiedzialność za zamieszki ponoszą organizatorzy Marszu Niepodległości. - Nie wiemy kto rzucał kamieniami i kim byli prowokatorzy - powiedział. - Gdy organizuje się tego typu wyrażenia, to jest je bardzo trudno kontrolować. Z tego co wiem to organizatorzy deklarowali przejazd pojazdów i te pojazdy były. Tyle tylko, że były też osoby poza pojazdami i to najprawdopodobniej z tym było to związane - dodał. - W tej chwili trudno jest powiedzieć kto jest za to odpowiedzialny. Nie mam żadnych danych, by coś konkretnego na ten temat powiedzieć - podkreślił Gliński.

Minister kultury zapewnił również, że „organizatorzy dzisiejszego marszu uwzględnili fakt pandemii i dlatego zmienili formę na prezentowanie swoich haseł, swoich wartości poprzez rajd samochodowy”. - Natomiast nie wszyscy się temu podporządkowali. To są zjawiska masowe, spontaniczne, żywiołowe, więc pewnie trudno je opanować - stwierdził. - Będziemy wymagać od służb, by przedstawiły konkretny raport kim były te grupy prowokujące. Pamiętajmy, że przez ostatnie 5 lat, gdy my rządzimy, Marsze Niepodległości były organizowane w sposób cywilizowany, nie było żadnych prowokacji w przeciwieństwie do tego, co było przedtem. Co nastąpiło dzisiaj - trudno teraz powiedzieć - podkreślił.

Zdaniem wicepremiera, mimo trudnej sytuacji epidemicznej na całym świecie "polskie społeczeństwo zachowuje się odpowiedzialnie". - To relatywnie niewielkie grupy, radykalne mniejszości zachowują się tak, że radykalizują te zachowania uliczne. W większości wszyscy zachowują się odpowiedzialnie - ocenił. - Obostrzenia i rygory sanitarne są po prostu konieczne. Tu nie ma o czym rozmawiać. Bardzo dziękuję zdecydowanej większości obywateli, że zachowują się w tej trudnej sytuacji odpowiedzialnie i dostosowują się do rygorów sanitarnych, które są narzucane. Z drugiej strony muszę zapewnić, że polskie państwo funkcjonuje. Od marca, codziennie odbywają się odpowiednie obrady sztabów, które kontrolują sytuację - zaznaczył.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA