fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Rocznica sowieckiej agresji. Prezydent oddał hołd polskim żołnierzom

Eliza Radzikowska-Białobrzewska / KPRP
- Wcześniej sowiecka, a dzisiaj rosyjska propaganda próbuje nazywać tamten brutalny akt sowieckiej agresji ochroną dla mieszkańców Białorusi, Ukrainy. Wszyscy doskonale wiemy, że to nieprawda. A to miejsce jest najlepszym tego dowodem - mówił prezydent Andrzej Duda w Wytycznie (woj. lubelskie) podczas obchodów w 81. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę.

Uroczystości zostały zorganizowane pod pomnikiem upamiętniającym żołnierzy Korpusu Obrony Pogranicza w miejscowości Wytyczno, gdzie 1 października 1939 r. Zgrupowanie KOP gen. Wilhelma Orlik-Rückemanna walczyło z Armią Czerwoną, która najechała Polskę.

- 81 lat temu zniszczona została wolna i niepodległa Polska, 81 lat temu najeźdźcy niemieccy i sowieccy zniszczyli byt państwa polskiego, wyśnionego i wywalczonego przez pokolenie powstańców styczniowych, a później ich dzieci i wnuków, którzy tę niepodległą Polskę, brocząc własną krwią, zdołali odzyskać - powiedział prezydent. Ocenił, że agresja niemiecka, a potem sowiecka były nie do odparcia.

- Wcześniej sowiecka, a dzisiaj rosyjska propaganda próbuje nazywać tamten brutalny akt sowieckiej agresji ochroną dla mieszkańców Białorusi, Ukrainy. Wszyscy doskonale wiemy, że to nieprawda. A to miejsce jest najlepszym tego dowodem - podkreślił.

Odnosząc się do bitwy pod Wytycznem Andrzej Duda zaznaczył, że żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza dali mężny odpór pancernym oddziałom sowieckim, broniąc Polski i jej mieszkańców, "walcząc zarówno przeciwko Sowietom, jak i później także i przeciwko Niemcom pod Kockiem".

- Historia tej bitwy, a także 300-km marszu grupy KOP, trwającego dwa tygodnie, połączonego z cały czas trwającymi walkami przeciwko Sowietom to jeden z najpiękniejszych i najbardziej mężnych wydarzeń września 1939 r. - ocenił prezydent.

Przypomniał, że w Wytycznem znajduje się miejsce upamiętnienia żołnierzy, którzy polegli w walkach z Sowietami oraz tych, których później w Katyniu, Charkowie, Miednoje i w bardzo wielu innych miejscach Sowieci "zamordowali zdradziecko, z nienawiści, z pogardy i z zemsty".

- Przede wszystkim z zemsty za to, co było sto lat temu, za to, że wielu spośród tych żołnierzy, a w szczególności oficerów, doskonale pamiętało, jak pędzili Sowietów na wschód po wielkiej zwycięskiej Bitwie Warszawskiej 1920 r. Stalin nigdy tego nie zapomniał, nie zapomniał tamtego wstydu, nie zapomniał tamtej przegranej - mówił Duda.

- Ta zemsta była straszna, okrutna, nieludzka, była ludobójcza, dlatego że była nie tylko zemstą, ale była także dążeniem do wymordowania polskiej inteligencji, a przez to unicestwienia polskiego narodu w przyszłości - dodał. Podkreślił, że próba ta się nie powiodła, ponieważ w polskim narodzie "głęboko tkwił etos walki o niepodległą Polskę, etos oparty na wartościach, w których jako naród wzrastamy od ponad 1050 lat".

- To są wartości, które z pokolenia na pokolenie są przekazywane, a naszym obowiązkiem zawsze jest (ich) bronić i trwać przy nich, bo dopóki ich bronimy i trwamy, dopóty trwamy jako naród w tej części Europy i świata - mówił prezydent. - Wierzę w to, że także dzięki ich męstwu, dzięki tej krwi tutaj i w innych miejscach przelanej, będziemy trwali wiecznie - zadeklarował.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA