fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Bielan: Partia, która wprowadziła do Sejmu Palikota i Jachirę, nie powinna nikogo pouczać

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
- Joanna Lichocka przeprosiła za swój gest. Takie sceny nie powinny mieć miejsca oczywiście na sali sejmowej, ale bardzo często się zdarzają - powiedział europoseł Adam Bielan, komentując czwartkowe wydarzenia w Sejmie.

Chodzi o gest, jaki posłanka PiS Joanna Lichocka pokazała w czwartek w Sejmie politykom opozycji. Sama posłanka tłumaczyła, że nie wykonała wulgarnego gestu, a jedynie „przesuwała dwukrotnie palcem pod okiem”. Do incydentu doszło po debacie poprzedzającej ponowne podjęcie przez Sejm decyzji o przekazaniu 2 mld złotych TVP, po tym jak Senat odrzucił tę propozycję apelując, aby 2 mld złotych przeznaczyć na onkologię.

Później Lichocka w rozmowie z „Faktem” tłumaczyła, ze nie miała złych intencji, jednak mogła „być bardziej ostrożna z ekspresją”. – Mimowolnie popełniłam błąd. Jeśli ktoś poczuł się urażony tym gestem, gestem, który nie miał złych intencji, to chciałabym wyrazić ubolewanie i przeprosić – mówiła posłanka PiS, przepraszając także wszystkie osoby, które są zaangażowane w kampanię prezydencką Andrzej Dudy.

Pytany w TVN24 o gest Lichockiej europoseł PiS Adam Bielan zwracał uwagę na przeprosiny rzekomej niedoszłej rzeczniczki kampanii Dudy. - Takie sceny nie powinny mieć miejsca oczywiście na sali sejmowej, ale bardzo często się zdarzają. Zdarzają się na sali sejmowej bardzo wulgarnie odzywki, również do kobiet, nad czym ubolewam. Politycy powinni mieć oczywiście grubą skórę, panować nad emocjami. W tym wypadku pani poseł nie zapanowała nad tymi emocjami, ale jesteśmy tylko ludźmi. Na szczęście przeprosiła, w przeciwieństwie do wielu polityków Platformy - mówił.

- Przypomnę że całkiem niedawno jedna z posłanek Platformy, Kinga Gajewska pokazała w internecie znak poderżnięcia gardła wobec zwolenników PiS. Dużo gorszy znak, nie było jakichkolwiek reakcji ani z jej strony, ani ze strony jej klubu - dodał Bielan.

- Poza tym partia, która wprowadziła do Sejmu Palikota, Jachirę, największych hejterów w polskiej polityce od lat, nie powinna nikogo pouczać, jak powinni się zachować w polityce - zaznaczył eurodeputowany PiS.

Janusz Palikot dostał się do Sejmu w 2005 roku z list Platformy Obywatelskiej. W 2007 uzyskał reelekcję a cztery lata później startował już jako przewodniczący własnego Ruchu Palikota. Klaudia Jachira, kontrowersyjna youtuberka, jest posłanką Koalicji Obywatelskiej od zeszłego roku.

Źródło: rp.pl/ tvn24, 300polityka
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA